
Wraca sprawa 21-letniego mężczyzny, który jest oskarżony zabójstwo swojej 18-letniej dziewczyny. Wstrząsające jest to, że mieszkał z jej ciałem przez dwa dni. Zmarłą w sypialni znalazł dopiero właściciel wynajmowanego przez młodych mieszkania. W Rzeszowie rozpoczął się jego proces. Grozi mu kara dożywocia.
Jak podał w akcie oskarżenia prokurator, Norbert Z. miał 18–latkę zaatakować prawdopodobnie nie jednym, ale dwoma nożami. Najpierw zadał jej kilkanaście ciosów, a potem zaczął dusić dziewczynę. Co doprowadziło do tego, że mężczyzna chciał pozbawić życia ukochaną? Podobno miała być to zazdrość. Ale kością niezgody między parą były także problemy finansowe 21-latka. Mężczyzna miał przywłaszczyć sobie telefon Natalii. A jej laptopa i suszarkę sprzedać w lombardzie. Zaciągnął też kilka kredytów na jej nazwisko. Największy opiewał na 100 tys. zł. Sprzedał też telewizor należący do właściciela wynajmowanego mieszkania.
Znęcał się nad ukochaną
Mieszkaniec Bielska- Białej znęcał się nad Natalią już od jakiegoś czasu. – Wszczynał awantury domowe, podczas których znieważał ją wulgarny słowami. Poniżał ją, upokarzał. Ograniczał kontakty z rodziną i przyjaciółmi – mówił prok. Arkadiusz Jarosz, zastępca prokuratora okręgowego w Rzeszowie na filmie zarejestrowanym przez dziennikarkę „Super Ekspresu”. Do tego dochodziło znęcanie się fizyczne. – Popychał, szarpał za ubranie, włosy, wykręcał silnie ręce. Przytrzymując je, pluł w jej w twarz, kopał nogą i uderzał rękami w różne części ciała. W tym z dużą siłą w klatkę piersiową. Gryzł w różne części ciała
– wymieniał prokurator w sali sądowej.
Wynajmowali mieszkanie w Rzeszowie
Przypomnijmy, że Norbert i Natalia wynajmowali mieszkanie na ul. Kwiatkowskiego w Rzeszowie. Do tragedii miało dojść w maju 2021 r. Para przeprowadziła się do miasta kilka miesięcy wcześniej, bo 21-latek znalazł tu pracę. Każde z nich miało przed sobą całe życie. Teraz dziewczyna nie żyje, a mężczyznę czeka długi proces. Po raz pierwszy ruszył on w lipcu 2022 r. Trzeba go było jednak zaczynać od nowa, bo zmarł sędzia składu orzekającego. Rozprawa odbywa się za zamkniętymi drzwiami.
Kinga Dereniowska


