
Około 250 pytań trafiło do ratusza od firm zainteresowanych budową Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki
w miejscu obecnego stadionu przy ul. Wyspiańskiego. W związku z tym przesunie się w czasie otwarcie ofert. Czy to z kolei oznacza, że koniec 2025 roku, czyli planowany termin zakończenia całej inwestycji, jest zagrożony?
Po wielu latach planowania i bojów o tę inwestycję, udało się w końcu rozwiać wszelkie spory, zabezpieczyć potrzebne do jej powstania działki i opracować koncepcję nowego centrum, które powstanie na miejscu obecnego stadionu Resovii. Pod koniec grudnia miasto pochwaliło się planami i wizualizacją przedstawiającą nowy obiekt sportowy. – Ten model to efekt naszej pracy, którą prowadziliśmy przez ostatnie miesiące. Rozwiązania, które są w nim zawarte, spełniają wymogi Polskiego Związku Lekkiej Atletyki oraz Polskiego związku Piłki Nożnej. Tak, aby można było rozgrywać na nim mecze piłkarskiej ekstraklasy czy organizować zawody lekkoatletyczne najwyższej rangi – mówił wiceprezydent Dariusz Urbanik.
Kilka dni później, 3 stycznia br., w Dzienniku Ustaw Unii Europejskiej ogłoszono przetarg na projekt i budowę PCLA, a firmy, które planują podjęcie się tego zadania, rozpoczęły składanie ofert. – W tej chwili mogę powiedzieć tylko tyle, że budową zainteresowanych jest kilka firm. Na 28 lutego planowaliśmy otwarcie ofert, musimy to jednak przesunąć, ponieważ otrzymaliśmy około 250 zapytań dotyczących szczegółów inwestycji. To sprawy czysto techniczne, dotyczące przygotowanego wcześniej programu funkcjonalno-użytkowego dla tego obiektu. Musimy na nie wszystkie odpowiedzieć. Chcemy to zrobić treściwie i merytorycznie. Chodzi o to, żeby wszelkie wątpliwości rozwiać już w tej chwili, a nie żeby niedomówienia pojawiały się po podpisaniu umowy – tłumaczy Bartosz Gubernat z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa.
Miasto chce, żeby prace budowlane rozpoczęły się w tym roku, a obiekt gotowy był w 2025 roku, na 120-lecie powstania klubu Resovia. Ta liczba w przypadku tego projektu pojawia się raz jeszcze – 120 mln zł ma bowiem kosztować cała inwestycja. Połowę wyłoży Ministerstwo Sportu i Turystyki, po 30 mln miasto Rzeszów i samorząd województwa podkarpackiego. Jak zapewniał na grudniowej konferencji europoseł Tomasz Poręba, środki te są już zabezpieczone.
krl


