
31-letni Grzegorz F. wiedział, że koresponduje z nieletnimi dziewczynkami, mimo tego oferował im seks. „Chcesz kasę za buziaki?”, „Chcesz spróbować seksu?” – to tylko niektóre wiadomości, jakie miał wysyłać 10 i 11-latce. W rzeczywistości po drugiej stronie komputera siedziały „wirtualne dzieci”, czyli wabiki grupy ECPU Polska, która zajmuje się ściganiem pedofilów. To dzięki jej działaniom 31-latek został złapany i usłyszał prokuratorskie zarzuty.
Ostatnia akcja grupy ECPU Polska miała miejsce na Podkarpaciu, w Łękach Dolnych, małej wiosce pod Pilznem w powiecie dębickim. Członkowie grupy zatrzymali tam 31-letniego Grzegorza F., który od kilku tygodni miał korespondować poprzez internetowy komunikator z dwójką wirtualnych dzieci, czyli wabikami ECPU. Wabiki to dorosłe kobiety, które tworzą w serwisach społecznościowych i na internetowych komunikatorach konta dzieci poniżej 15. roku życia. Takie konto opatrzone jest zdjęciem i wiekiem, każda osoba widzi więc, z kim rozmawia. Wabiki nigdy same nie inicjują rozmowy, czekają, aż ktoś się do nich odezwie. – Będąc przekonanym, że (Grzegorz przyp. red.) rozmawia z 10 i 11-latką proponował im przyjazd do ich miejsca zamieszkania, wynajęcie hotelu oraz zapłacenie od 2 do 5 tysięcy złotych za seks – relacjonuje grupa ECPU Polska na swojej stronie na Facebooku.
„Chcesz spróbować seksu?” – pytał 10-latkę
Jak dowiadujemy się dalej z zamieszczonej w mediach społecznościowych relacji, 31-letni mężczyzna przesyłał dzieciom zdjęcia pornograficzne, opisywał wspólne czynności seksualne. Chcąc im zaimponować przez cały czas kreował się na osobę zamożną.
Mężczyzna został zatrzymany w Wielki Piątek,15 kwietnia. Relację z zatrzymania można zobaczyć w Internecie. Na zamieszczonym na Facebooku ECPU Polska nagraniu słychać, jak jeden z członków grupy pyta 31-latka, pokazując mu wydruki z jego internetowego konta, czy to jego konto – co mężczyzna potwierdza, i czy to on wysyłał dziewczynkom swoje zdjęcia, w tym takie o charakterze pornograficznym, czemu mężczyzna już zaprzecza informując, że ktoś włamał mu się na konto.
Działacz ECPU przytacza też jedną z rozmów na internetowym komunikatorze Grzegorza z dziewczynką o imieniu Zuza, w rolę której wcielił się wabik. Rozmowa miała mieć miejsce 20 marca o godz 10 rano.
„Hej, jak zdrówko u Ciebie aniołku?” – miał napisać mężczyzna do dziewczynki.
„Kim ty jesteś? Ja ciebie nie znam, mam 10 lat” – brzmiała odpowiedź wabika.
I kolejne wiadomości od Grzegorza do dziewczynek.
„Chciałabyś zarobić dwa do pięciu tysięcy złotych?”, „Chcesz kasę za buziaki?”, „Wynajmę hotel (…) mam duży samochód, chcesz spróbować seksu?”.
Podczas rozmowy w członkiem grupy ECPU 31-latek zaprzeczał, że to on wysyłał te wiadomości.
Mężczyzna usłyszał zarzuty, przyznał się
Na miejsce wezwani zostali funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Dębicy. – Asystowaliśmy podczas akcji, pan został przez nas zabrany ze wskazanego miejsca – powiedział nam starszy aspirant Jacek Bator, rzecznik prasowy KPP w Dębicy. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Następnego dnia został przesłuchany.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Dębicy. – 31-letni Grzegorz F. usłyszał zarzut nieudolnego składania propozycji obcowania płciowego i wykonania innej czynności seksualnej osobom poniżej 15. roku życia w zamian za korzyść majątkową – informuje Super Nowości Jacek Żak, szef dębickiej Prokuratury Rejonowej.
Jak informuje nas prokurator Żak, 31-latek przyznał się do zarzucanego mu czynu. Za popełnione przestępstwo grozi mu do dwóch lat więzienia. Mężczyzna został objęty policyjnym dozorem z obowiązkiem stawiennictwa w komendzie policji w Pilźnie, ma też zakaz opuszczania kraju oraz kontaktowania się, w szczególności poprzez komunikatory internetowe z małoletnimi poniżej 15. roku życia oraz zakaz zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 10 metrów. Z informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że Grzegorz F. nie był wcześniej karany.
Martyna Sokołowska


