
Pieluchy wielorazowe to moda na ekologię, konieczność czy może styl życia? Bez względu na powód, rodzice, którzy zdecydowali się na taki rodzaj przewijania malucha, z pewnością nie mają już wątpliwości, że to dobry wybór. A co z tymi, którzy wciąż mają wątpliwości? Mówi się, że wielorazówki to dodatkowy obowiązek, więcej prania, duże koszty, a niektórych przeraża po prostu higiena i walka z nieczystościami. Wystarczy jednak zgłębić ten temat, żeby zdać sobie sprawę, że to tylko mity utrwalane wśród tych, którym nawet nie chce się spróbować.
Oto cztery najczęściej powielane mitów na temat pieluch wielorazowych, które stoją Wam na drodze do zdrowego i ekologicznego przewijania maluszka.
Mit 1. Pieluchy wielorazowe są drogie
Prawda: Niewątpliwie jednorazowy zakup zestawu pieluszek wielorazowych na początku jest dużo droższy niż paczka pampersów. Różnica polega na tym, że pieluchy wielorazowe kupujemy na cały okres pieluchowania, a jedna paczka jednorazówek wystarczy nam zaledwie na kilkanaście dni. Potem trzeba kupić kolejną i kolejną. Efekt jest taki, że po dokładnym wyliczeniu kosztów, w ciągu całego okresu pieluchowania za jednorazówki możemy zapłacić nawet do 1,5 tys. zł więcej. Po tym okresie wielorazówki możemy odsprzedać innej mamie lub zostawić by czekały na kolejne dziecko. Po pampersach nie ma już śladu.
Mit 2. Pieluchy wielorazowe pochłaniają nasz czas
Prawda: Zmiana pieluszki wielorazowej zabiera tyle samo czasu, co jednorazówki. Różnica polega na tym, że pampersa wyrzucasz do kosza, a wielorazówki do worka na pieluchy. Miejmy nadzieję, że za pochłaniacz czasu nie uznasz konieczności spłukania nieczystości przed umieszczeniem pieluszki w pojemniku. Pieluchy wielorazowe pierzemy w pralce wraz z ubrankami dziecięcymi. To także nie wymaga dodatkowych „godzin” przy pralce. Nieco więcej czasu zajmie ci tylko rozwieszenie ich na suszarce, a potem złożenie do szuflady. W tym czasie zwolennicy jednorazówek zrobią jednak więcej kroków w drodze do pojemnika ze śmieciami żeby pozbyć się zużytych peluszek z kosza.
Mit 3. Pieluchy wielorazowe śmierdzą
Prawda: Jeśli każdą pieluszkę po zdjęciu spłuczesz pod bieżącą wodą, a potem umieścisz w specjalnym koszu lub worku nieprzepuszczającym zapachów – nie będzie doskwierał ci nieprzyjemny zapach. Zawsze można wspomagać się jednorazowymi papierkami układanymi na pieluszce (lądują w sedesie wraz z nieczystością) lub olejkami eterycznymi, które niwelują zapachy. Przy regularnym praniu pieluch co dwa dni problem zapachowy właściwie nie istnieje.
Mit 4. Pieluchy wielorazowe są trudne w użyciu
Prawda: Kiedyś z pewnością były, bo należało je odpowiednio zawinąć i zapiąć agrafką, a do materiał szybko przemiękał. Teraz to już nie problem. Wybór jest owszem ogromny i niektórzy nie wiedzą, co, z czym należy łączyć, ale to tylko kwestia wprawy, jak w każdej dziedzinie. Mając pod ręką swoje wypróbowane otulacze, wkłady i kieszonki, po kilku tygodniach nawet nie zauważysz, że dobierasz je mechanicznie i bez żadnych problemów.
Właśnie obaliliśmy cztery podstawowe mity, które wielu rodzicom stoją na drodze do ekologii i zdrowia malucha. To oczywiście tylko hasła, dzięki którym staraliśmy się naprowadzić Was na właściwy tok myślenia. Jeśli poznacie temat głębiej, może okazać się, że decyzja o tym by kupić pieluchy wielorazowe (a wybór jest ogromny, o czym można się przekonać na m.in. https://bobomio.pl/pieluchy/wielorazowe) będzie łatwiejsza niż Wam się wydaje.
Artykuł sponsorowany


