Biegli przez: Rzeszów, Łańcut, Przeworsk, Jarosław, Leżajsk, Nisko, Stalową Wolę, Tarnobrzeg, Mielec, Dębicę, Przemyśl i Bieszczady. W dzień i w nocy. Nie chodziło im tylko o pokonanie dystansu i własnych słabości. Sztafeta Run de Podkarpacie była połączona ze zbiórką pieniędzy dla rodziny z Kosztowej (w gm. Dubiecko).
Biegacze i ich ekipa proszą o wsparcie finansowe dla: Zuzi, Emilki i Kuby. Dzieci nie tak dawno straciły swoją mamę. Ich tato został z kredytem hipotecznym. Są w dramatycznej sytuacji i życiowej. Dzieci już nie przytulą się do mamy. Nie pójdą z nią do szkoły ani na basen, na wycieczkę w góry ani nie pojadą nad morze…
Aby pomóc najbliższym Justyny, wystartowała sztafeta z Dubiecka, w miniony piątek, o 5 rano, kiedy większość z nas jeszcze spała. Biegła przez północne Podkarpacie. Zawodnicy pokonywali dystans bardzo szybko. Wypracowali aż 90 minut przewagi nad zakładanym czasem. Po godzinie 23 byli w Nisku i czekał na nich poczęstunek przygotowany przez Grupę Biegową Planeta Nisko. Około godziny 24 – Stalowa Wola i powitanie przez Stalowowolski Klub Biegacza, a po godzinie 1 w nocy Tarnobrzeg i wspólnie pokonanie trasy razem z Klubem Sportowym Harpagan Tarnobrzeg.
Do mety w Dynowie zawodnicy dobiegli w niedzielę. Wszystko to, aby pomóc wdowcowi z trojgiem dzieci. Pieniądze dla rodziny Justyny Wydry są zbierane na zrzutka.pl.
and


