Liga jest wyrównana

Fot. Paweł Bialic
Fot. Paweł Bialic

PLUSLIGA. Nikołaj Penczew w najbliższym meczu w Kielcach zagra już na przyjęciu.

Asseco Resovia w pojedynku z AZS Politechniką zgodnie z planem zainkasowała trzy punkty, choć zespół z Warszawy napędził nieco strachu ekipie Asseco Resovii. Po I przegranym secie kibice w hali na Podpromiu mieli spore obawy…

– Trzeba oddać zespołowi z Warszawy, że w pierwszym secie zagrał bardzo dobrze, szczególnie w zagrywce – mówi Nikołaj Penczew, bułgarski przyjmujący Asseco Resovii. – My natomiast popełniliśmy zbyt wiele błędów. Mieliśmy problemy z zagrywką. Również nasze przyjęcie nie funkcjonowało najlepiej. Natomiast Politechnika dysponowała skutecznym serwisem. Ta porażka w pierwszym secie sprawiła jednak, że w dalszej części spotkania byliśmy już bardziej zdeterminowani i kontrolowaliśmy grę – mówi Bułgar.

Z każdym trzeba walczyć
Mecz z AZS Politechniką potwierdził, że w spotkaniach przeciwko teoretycznie słabszym zespołom resoviacy mają problemy z utrzymaniem właściwej koncentracji. – Po części tak, ale trzeba też przyznać, że tegoroczna PlusLiga jest bardzo wyrównana i nie można lekceważyć żadnego przeciwnika – stwierdza Penczew i dodaje. – Moim zdaniem, wiele drużyn podniosło poprzeczkę w porównaniu do poprzedniego sezonu, który spędziłem w Kielcach. W tym roku w każdym spotkaniu trzeba sobie mocno zapracować na zwycięstwo i pokazać dobrą siatkówkę. To nie jest tak, że przed meczem z takim zespołem, jak Politechnika, który nie jest wcale słaby, możemy sobie od razu dopisać komplet punktów, bo jak widać, musieliśmy wywalczyć sobie to zwycięstwo na boisku – mówi Bułgar, który w ostatnich meczach występował na pozycji libero, zastępując kontuzjowanego Krzysztofa Ignaczaka.

Zmotywowany na Kielce
– Nie jest to oczywiście moja nominalna pozycja, ale trener zaufał mi i powierzył tę rolę ze względu na moją dość stabilną grę w przyjęciu zagrywki – mówi Penczew. – Na szczęście mamy w szerokim zespole także młodych chłopaków, takich jak Mateusz Masłowski, który dobrze sobie radzi na pozycji libero. W meczu z Politechniką od pewnego momentu zastąpił mnie także na przyjęciu i dobrze sobie radził. On jest tak młody, że można go nazwać jeszcze dzieckiem, a już spisuje się bardzo dobrze i ma potencjał na przyszłość. Po treningach, na których ćwiczy razem z nami, widać, że ma predyspozycje do gry na tej pozycji. Jeśli chodzi o Igłę, to już od tego tygodnia wraca do treningów z nami i być może będzie mógł już zagrać w meczu w Kielcach 0 mówi 21-letni Penczew, który w ub. sezonie debiutował w Pluslidze w barwach Effectora Kielce.

– Mam nadzieję, że będę miał okazję zagrać w tym spotkaniu 0 mówi Penczew. – Jeśli dostanę taką szansę od trenera, to będę na pewno wyjątkowo zmotywowany, bo tak jest zawsze, kiedy gra się przeciwko swojemu byłemu zespołowi. Przede wszystkim liczę na to, że w Kielcach wywalczymy zwycięstwo, a jeśli będę miał okazję do gry, to postaram się ją wykorzystać jak najlepiej potrafię 0 kończy bułgarski przyjmujący mistrzów Polski.

r

Leave a Reply

Your email address will not be published.