Za „brak szacunku dla głowy państwa” uznała wicewojewoda podkarpacki Alicja Wosik fakt, iż w trakcie niedzielnej uroczystości odsłonięcia pomnika ppłk. Łukasza Cieplińskiego w Rzeszowie nie odczytano listu prezydenta RP Bronisława Komorowskiego.
Jak napisała w specjalnym oświadczeniu, jest tym „głęboko zażenowana”, a organizator uroczystości – Komitet Społeczny Budowy Pomnika ppłk. Łukasza Cieplińskiego – próbował całe wydarzenie „upartyjnić”.
Prawda jest jednak taka, że list Komorowskiego odczytano, tyle że w Filharmonii Podkarpackiej na spotkaniu z rodzinami członków antykomunistycznej organizacji Wolność i Niezawisłość. Dla pani wicewojewody to jednak za mało, mimo iż wszystko zostało wcześniej uzgodnione między przewodniczącym Komitetu Wojciechem Buczakiem a przedstawicielem prezydenta prof. Tomaszem Boreckim. Ten drugi żadnych pretensji nie miał.
Co ciekawe, sam Komorowski oficjalne zaproszenie na odsłonięcie pomnika ppłk. Cieplińskiego od organizatorów otrzymał, ale z niego nie skorzystał. Nie wiadomo dlaczego, bo jeśli spojrzymy na jego grafik, to niedzielę, 17 listopada, miał wolną. Przypomnijmy, że tuż przed wyborami uzupełniającymi do Senatu, 8 września, Komorowski znalazł czas, by odwiedzić Podkarpacie. Znalazł też czas 12 listopada, a więc na 5 dni przed odsłonięciem pomnika w Rzeszowie, by wziąć udział w… gali jednego z tabloidów! Tak, tak, proszę Państwa, to nie żart – prezydent Polski bierze udział w gali tabloidu, a nie fatyguje się na odsłonięcie pomnika polskiego bohatera ppłk. Cieplińskiego! Odległość nie była tu wcale żadnym problemem, bo przecież lot samolotem z Warszawy do Rzeszowa trwa około 1 godziny.
W tym kontekście słowa wicewojewody o rzekomym „braku szacunku dla głowy państwa” podczas niedzielnych uroczystości w Rzeszowie brzmią po prostu śmiesznie. Niech najpierw sam prezydent nabierze szacunku do sprawowanej przez siebie funkcji, bo przy tak pełnionej prezydenturze nie jest żadną głową państwa, a jeno najważniejszym w kraju celebrytą, maskotką narodu.
Arkadiusz Rogowski



12 Responses to "Skandal! Nie odczytano listu najważniejszego w kraju celebryty!"