
SANOK. W Krośnie, Jaśle i Rzeszowie niepełnosprawni parkują za darmo. W Sanoku będą płacić.
Niepełnosprawni w Sanoku nie dość, że zapłacą pełną stawkę, to nie będą mieli pewności, że zaparkują samochód. To pomysł radnych miejskich, którzy przegłosowali strefy płatnego parkowania w Sanoku. Zapis wzbudził wiele kontrowersji i protestów osób niepełnosprawnych.
– Brawo, świetna decyzja radnych – złości się Tomek, kierowca z drugą grupą inwalidzką. Do tej pory na „kopertach” parkował za darmo. Teraz będzie musiał płacić. I to nie mało, bo nawet 200 zł miesięcznie. Dla porównania, „zwykłe” miejsce kosztuje połowę mniej. Na uchwale radnych kierowca nie pozostawia suchej nitki. – Nie dość, że w Sanoku jest bardzo mało miejsc wyznaczonych dla osób z grupą, to jeszcze teraz będziemy musieli jeszcze za nie płacić. A dlaczego mamy to robić, skoro od lat te miejsca były bezpłatne – denerwuje się.
– Dlaczego mamy stracić przywileje? Zarabianie na szkodzie innych, w tym niepełnosprawnych, jest poniżej krytyki. Mam nadzieję, że to tylko żart, a nie zła wola urzędników i jeszcze raz pochylą się nad projektem uchwały – mówi zniesmaczony.
Jan Ponulak, członek zarządu Sanockiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej, które jest zarządcą strefy płatnego parkowania, mówi, że płatne “koperty” to norma w wielu polskich miastach i na razie niepełnosprawni w Sanoku będą płacić. – Tak jest m.in. w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu. Najpierw musimy wdrożyć system i zobaczyć, jak się sprawdzi, później będzie można myśleć o ewentualnych zmianach – komentuje zarządca.
Wszystkich miejsc parkingowych w nowej płatnej strefie ma być 163. 16 z nich to miejsca dla niepełnosprawnych. – Biorąc pod uwagę, że osoby niepełnosprawne stanowią około 10 procent społeczeństwa, miejsc powinno wystarczyć. Są tak lokalizowane, aby dostępność do nich była w miarę proporcjonalna – przekonuje Jak Ponulak.
Kierowcy martwią się, że nawet w przypadku wykupienia abonamentu może braknąć dla nich miejsca, bo miasto chce sprzedać więcej abonamentów niż będzie miejsc. – Chcemy wymusić rotację i umożliwić zaparkowanie jak największej liczbie kierowców – tłumaczył podczas sesji Rady Miasta Ziemowit Borowczak, wiceburmistrz Sanoka. – Nie jesteśmy w stanie zapewnić miejsc parkingowych dla wszystkich uczestników ruchu – potwierdza Jan Ponulak.
Aby zaparkować na “kopercie”, trzeba mieć niebieską kartę parkingową, czyli potwierdzenie od miejskiego lub powiatowego zespołu do orzekania o niepełnosprawności. Ale jak mówi Jan Ponulak, nie jest to karta, która uprawnia do bezpłatnego parkowania.
Parkomaty pojawią się na sanockich ulicach prawdopodobnie z końcem stycznia przyszłego roku. Na 21 ulicach stanie 11 urządzeń.
Martyna Sokołowska



6 Responses to "Niepełnosprawni zapłacą dwa razy więcej niż pozostali"