
DĘBICA. Podejrzany o zabójstwo trafi na obserwację psychiatryczną.
Grzegorz Ż. (60 l.) podejrzany o zabójstwo 26-letniego Rafała K. najprawdopodobniej trafi na obserwację psychiatryczną. Biegli podczas jednorazowego badania nie byli w stanie orzec, czy jest on poczytalny, czy też nie. Do zabójstwa doszło w niedzielę, 21 lipca, tego roku. Grzegorz Ż. przyznał się, że śmiertelnie pchnął nożem Rafała K. Obydwaj mężczyźni byli sąsiadami, mieszkali w jednym bloku w Przyborowie k. Dębicy.
Nie wiadomo czy mężczyzna będzie odpowiadał za swoje czyny, bo nie jest pewne czy był poczytalny w chwili zabójstwa. W czwartek, 21 listopada, do dębickiej Prokuratury Rejonowej trafiła opinia biegłych, którzy orzekli, że nie są wstanie określić poczytalności podejrzanego bez przeprowadzenia obserwacji. – Będziemy wnioskować do sądu o zarządzenie takiej obserwacji – mówi Krzysztof Sebastianka, wiceszef Prokuratury Rejonowej w Dębicy.
Grzegorz Ż. był znany w okolicy z tego, że miał zatargi z mieszkańcami wsi. Chodził w towarzystwie kilku psów, które puszczał bez smyczy i kagańców. Psami często szczuł mieszkańców wsi. Jakby tego było mało – zawsze był obwieszony nożami, nieraz za pasem nosił po kilka. Do tego często spacerowała z siekierą.
Zachowanie mężczyzny jednak trudno określić jako normalne. – Nie wiadomo czy był chory, czy tylko takiego udawał – mówią mieszkańcy.
Grzegorz Ż. jak na razie przebywa w zwykłym areszcie śledczym. Śledczy określają zachowanie mężczyzny jako anormalne. – Nie widać u niego skruchy ani refleksji, nie zachowuje się jak człowiek, który zabił człowieka, jest rozluźniony, żartuje – mówią śledczy, którzy przesłuchiwali Grzegorza Ż.
ArtG


