
KRAJ, PODKARPACIE. Na przyjętych w Sejmie zmianach ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego nasze województwo traci 33,8 mln zł!
– Takie nagłe obcięcie dochodów jest niespotykaną rzeczą w historii samorządności w Polsce – krytykuje przyjęte w Sejmie w piątek zmiany w tzw. podatku janosikowym marszałek Podkarpacia Władysław Ortyl. Samorząd naszego województwa traci na nich aż 33,8 mln zł, co stawia pod znakiem zapytania wiele planowanych inwestycji. Tracą również inne województwa, a na zmianach korzysta jedynie nieudolnie rządzone przez marszałka Adama Struzika z PSL Mazowsze.
– Oznacza to naprawdę tragiczną sytuację naszego budżetu – ostrzega marszałek Ortyl. – Jesteśmy po przegłosowaniu go przez zarząd w ustawowym terminie i nagle dziś dowiadujemy się, że brak dochodów w takiej ilości będzie nas zmuszał do korekty tego budżetu. Nie jestem dziś w stanie powiedzieć z czego można te pieniądze zabrać, ale może to oznaczać, że nie będzie inwestycji drogowych za ponad 30 mln zł, że być może nie będzie połączeń ruchu pasażerskiego na kolejach za 38 mln zł – dodaje.
Marszałek skrytykował też tryb przyjęcia zmian: – Ta nowelizacja nie była konsultowana na komisji wspólnej rządu i samorządu, nie było też brane pod uwagę stanowisko konwentu marszałków. Wbrew wszelkim regułom ten rząd po raz kolejny pokazuje, że jest antysamorządowy.
Suchej nitki na rządowej koalicji PO-PSL, która przegłosowała zmiany, nie zostawiają Prawo i Sprawiedliwość oraz Sojusz Lewicy Demokratycznej. – To zrzutka na Mazowsze, która rujnuje budżety samorządów – grzmi poseł PiS, Stanisław Ożóg. Obliczył, że utrata 34 mln zł “janosikowego” może przełożyć się w ostatnich miesiącach kończącej się właśnie perspektywy finansowej 2007-2013 na utratę ponad 100 mln zł unijnych dotacji. Ożóg skrytykował też podkarpackich posłów PO i PSL, którzy poparli zmiany, na których traci nasz region: – Ta hipokryzja jest dla mnie niepojęta.
– Zwyciężyła dyscyplina partyjna – skomentowali wynik piątkowego głosowania politycy SLD: poseł Tomasz Kamiński, radna Anna Kowalska i radny Bronisław Tofil. – To skandal. Zamiast 37 mln zł planowanego deficytu będzie 70 mln! Jesteśmy okradani w świetle prawa – krytykował ten ostatni. – Trzeba będzie zrezygnować z dróg czy rozbudowy onkologii w szpitalu na Lwowskiej. To jest zwykłe okradanie naszego województwa – grzmiała Kowalska.
Zdaniem opozycji, premier Tusk powinien znaleźć te pieniądze w budżecie państwa, a nie samorządu. Zdaniem posłanki PO Krystyny Skowrońskiej, która również zagłosowała za zmianą “janosikowego”, przyjęte rozwiązanie było jednak konieczne, żeby samorządy województw nie procesowały się w sądach.
– Niech pan napisze, że trudno mi było podjąć taką decyzję – mówi Skowrońska i przez kilkanaście minut tłumaczy nam, że Mazowszu trzeba pomóc, bo to właśnie to województwo płaci najwięcej “janosikowego”, około 650 mln zł rocznie i z tego powodu ma problemy finansowe. Na nasze pytanie, czy reprezentuje w Sejmie Podkarpacie czy Mazowsze odpowiada: “ja reprezentuję Polskę”. Do podkarpackich posłów PSL nie udało nam się dodzwonić.
O tym, czy niekorzystna dla Podkarpacia reforma “janosikowego” wejdzie w życie, zadecyduje Senat. Marszałek Ortyl nie wyklucza złożenia skargi do Trybunału Konstytucyjnego.
Arkadiusz Rogowski



12 Responses to "PO i PSL okradają samorząd Podkarpacia"