
SANOK. Zakończył się proces wręczania nowych umów w Autosanie. Trafiły do 360 osób z liczącej wcześniej ponad 480 pracowników załogi.
– Dla tylu jest teraz praca – wyjaśnia syndyk Ludwik Noworolski. Zaczną pracę od 1 grudnia.
Poziom zatrudnienia związany jest z zamówieniami na autobusy i produkcją dla wojska. – Zatrudniłem tych pracowników, dla których jest teraz praca. Są potrzebni, aby zakład mógł zrealizować dotychczasowe zamówienia – przyznaje syndyk.
Umowy są różne, jedni dostali propozycję pracy na stałe, inni na czas określony. Zarobki utrzymały się na podobnym poziomie co wcześniej. Część pracowników dostała nawet podwyżki. Ale nie wszyscy, którym syndyk zaoferował pracę, przyjęli umowy. Część z nich wolała przejść na wcześniejszą emeryturę.
Pracownicy ciągle czekają na zaległe pensje, które ma im wypłacić Wojewódzki Urząd Pracy z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Według zapewnień syndyka, załoga ma je otrzymać w przyszłym tygodniu. Fundusz ma wypłacić pieniądze za trzy miesiące licząc od 7 października wstecz. Za pozostałe miesiące pracownicy otrzymają wypłaty dopiero po nowym roku.
– Najpierw musimy sprzedać i zarobić, wtedy będę mógł uregulować zaległości – mówi Noworolski.
MS


