
SĘDZISZÓW MŁP. Stanowisko Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie jednoznacznie mówi, że żaden przełożony nie może kazać policjantom wręczać kierowcom mandaty.
Ponad miesiąc temu Super Nowości pisały o sprawie, którą dostaliśmy prawdopodobnie od policjantów z komisariatu w Sędziszowie Młp. A chodziło o zdjęcia z książki kontroli oraz książki rozliczeń służby i wyniki kontroli przeprowadzonej w komisariacie policji w Sędziszowie Małopolskim przez z-cę Komendanta Powiatowego Policji w Ropczycach oraz uwagi kierownictwa samego komisariatu do szeregowych policjantów, które miały dokumentować naciski na dawanie mandatów. Po miesiącu prowadzenia wewnętrznego postępowania komendant policji w Ropczycach uznał, że… nacisków na funkcjonariuszy nie było.
Uwagi miały dotyczyć m.in. tego, że policjanci z Sędziszowa Młp. zatrzymują kierowców, kontrolują ich i na tym kończą działanie, ewentualnie dają pouczenia, a nie mandaty.
Dla przykładu, jeden z wpisów: “W dniu 10.02.2013 podczas rozliczania patrolu (w tym miejscu podane nazwiska policjantów) zwróciłem uwagę na dużą ilość (5 pouczeń), a brak innych rozstrzygnięć. Ponadto dokonałem przeglądnięcia książki rozliczeń za 10 dni lutego gdzie stwierdziłem 61 pouczeń, a tylko 17 MKK (mandaty karne kredytowane przyp. red.)”. Kolejny wpis podsumowujący kontrolę: “zbyt duża ilość pouczeń – w przypadku zbyt dużej ilości zastosowania tych środków przez poszczególnych policjantów, mają pisać notatki służbowe z uzasadnieniem powodu takiego postępowania”.
– Jeśli nie ma nacisku na wyniki w policji, to jak można skomentować i odnieść się do tekstów zapisanych w książce rozliczeń służby i w książce kontrolnej? – pytała nas osoba, która dostarczyła redakcji materiały z wyników kontroli.
Szukają policjantów, którzy wysłali materiały do gazety
Okazuje się, że według komendanta w Ropczycach, który badał sprawę, nie było nacisków. Zresztą policjanci z komisariatu już oficjalnie także twierdzili, że nikt na nich nie naciskał.
Jak mają więc postępować policjanci nie tylko z Sędziszowa Młp. w przypadku popełnienia np. przez kierowcę wykroczenia? – To bezpośrednio policjant ujawniający wykroczenie decyduje, jak taką sprawę zakończyć i żaden z przełożonych nie może na niego naciskać, czy ma wręczyć mandat, czy poprzestać na pouczeniu – mówi komisarz Paweł Międlar, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Policji.
To jednak nie koniec sprawy, bo nadal trwają intensywne poszukiwania policjantów, którzy wysłali dokumenty do redakcji Super Nowości. – To dokumentacja wewnętrzna i nie może się ona wydostać poza jednostkę policji – tłumaczy komisarz Międlar.
Grzegorz Anton



One Response to "Nie było nacisków na policjantów?"