Podtrzymać zwycięską passę

Fot. Archiwum
Fot. Archiwum

SIATKÓWKA. Po wygranej w Czeskich Budziejowicach resoviacy w sobotę chcą dorzucić kolejne trzy punkty w meczu PlusLigi w Częstochowie.

Mistrzowie Polski wygrali kolejny, już piąty mecz z rzędu, a czwarty bez straty seta. Po serii trzech zwycięstw w PlusLidze, w środę pokonali w trzech setach Czeskie Budziejowice Jihostroj i umocnili się na pozycji lidera w grupie C. W sobotę natomiast zagrają w Częstochowie.

– Wynik może świadczyć, że było łatwo, ale nie do końca. Rywale mocno się postawili – mówi o środowym pojedynku w Czeskich Budziejowicach Olieg Achrem, kapitan Asseco Resovii. – W tej nieco specyficznej niskiej hali obawialiśmy się o przyjęcie, ponieważ po treningach nie wyglądało to za dobrze i piłki uciekały nam w sufit. W meczu jednak jakoś sobie z tym poradziliśmy – dodaje przyjmujący mistrzów Polski, którzy szczególnie w II secie byli w sporych tarapatach. Przez długi czas utrzymywali 4-5 punktowe prowadzenie, które w drugiej części roztrwonili, a wicemistrzowie Czech nawet prowadzili 21:19.

– Na własne życzenie doprowadziliśmy do takiej sytuacji, bo kontrolowaliśmy to spotkanie. Graliśmy w miarę spokojnie w pierwszej akcji, co było kluczem. Ze strony rywali weszły 2-3 zagrywki i stąd ta nerwówka – mówi Fabian Drzyzga, rozgrywający Asseco Resovii.

W zespole z Rzeszowa z bardzo dobrej strony pokazał się Dawid Konarski, który od pewnego czasu zatracił swoją skuteczność. – Po bardzo dobrym początku sezonu Dawid miał nieco słabszy okres – mówi trener Kowal i dodaje. – Ja go rozumiem, bo to jest dla niego zupełnie inna sytuacja od tej, jaką miał w Bydgoszczy. Gra z dwoma rozgrywającymi i to dla każdego zawodnika jest sytuacja może nie tyle stresowa, co trudna. Musi się do tego przyzwyczaić i zaakceptować. Na treningach widać fragmentami, że super gra i jeżeli przełoży to na mecz, to będzie dobrze. Jestem przekonany, że „Konar” będzie grał jeszcze lepiej niż rok temu w Bydgoszczy. Bardzo na niego liczę – mówi szkoleniowiec resoviaków, którzy w III secie przegrywali 9:12, ale wówczas cztery asy z rzędu zaserwował Konarski i mistrzowie Polski poszli za ciosem. Świetnie spisywał się Grzegorz Kosok (6 bloków), a od drugiej przerwy technicznej prawdziwy koncerty gry dał Jochen Schops. Niemiec w krótkim czasie skończył 5 na 7 ataków, zaserwował asa i raz zapunktował pojedynczym blokiem.

Z Czech do Częstochowy
Prosto z Czech resoviacy obrali kurs na Częstochowę, gdzie w sobotę rozegrają mecz ligowy. – Koncentrujemy się z meczu na mecz, a ten tydzień nie jest łatwy ze względu na ilość spotkań, jakie gramy – mówi Fabian Drzyzga, rozgrywający Asseco Resovii. – Co drugi dzień wstajemy wcześnie rano i trzeba regenerować siły. Teraz koncentrujemy się na sobotnim meczu w Częstochowie, gdzie nie możemy pozwolić sobie na stratę punktu – kończy Drzyzga.

AZS Częstochowa – ASSECO RESOVIA
sobota godz. 17

rm

Leave a Reply

Your email address will not be published.