Przerwali czarną serię

Fot. Archiwum
Piotr Krawczyk strzelił trzy bramki i dołożył asystę. Fot. Archiwum

FUTSAL. I LIGA. „Dziki” z Rzeszowa pokonały wyżej notowanego rywala.

Piłkarze halowi Heiro po czterech porażkach z rzędu nareszcie dopisali na swoje konto 3 punkty. Bohaterem meczu z Marexem Chorzów był Piotr Krawczyk, który do trzech goli dołożył asystę.

Na Śląsku umieją grać w futsal. Marex był faworytem, choćby dlatego, że bardzo dobrze spisuje się w tym sezonie poza domem. Chorzowianie liczyli zatem na czwarte wyjazdowe zwycięstwo, ale się przeliczyli. Gospodarze od początku ruszyli mocno do ataku i już 120 sekund później Piotr Krawczyk otworzył wynik meczu po podaniu Sebastiana Fedana. Panowie znają się z boisk trawiastych, gdzie bronią barw III-ligowej Resovii. Heiro wzmocniło się nie tylko Fedanem, który zanotował świetny występ (dwa trafienia i asysta), ale i Marcinem Pietruchą, kolejnym resoviakiem.

Rzeszowianie przeważali, ale do przerwy nie potrafili wypracować bezpiecznej przewagi. Drugą połowę gospodarze wygrali jednak 4-2, a mogli znacznie wyżej. Znów kłaniał się brak skuteczności. I ponownie wiele zastrzeżeń można mieć do organizacji gry w obronie.

To był ostatni mecz Heiro w tym roku. W następnej kolejce beniaminek I ligi pauzuje, a 4 bądź 5 stycznia wyjedzie do Mikołowa na pierwsze spotkanie rundy rewanżowej.

HEIRO Rzeszów 6
MAREX Chorzów 3
(2-1)
Bramki
: Piotr Krawczyk 3 (2., 27., 40.), Sebastian Fedan 2 (20., 40.), Łukasz Krawczyk (20.) – Sebastian Klaus (15.), Dominik Swatek (29.), Tomasz Golly (34.)

HEIRO: Kozdraś – P. Krawczyk, Fedan, Pietrucha, Hady oraz Ł. Krawczyk, Depta, Szpar, Dejniak, Trawka, Zegarowski.

Żółte kartki: Pietrucha – Brysz. Widzów: 150.

tsz

Leave a Reply

Your email address will not be published.