
TARNÓW, RZESZÓW. Budowa gimnazjum i podstawówki przy ul. Bł. Karoliny stanęła, bo szef firmy WMPS zarzuca miejskim urzędnikom, że nie wykonali koniecznych badań geologicznych.
Firma z Tarnowa, która miała budować zespół szkół przy ul. Błogosławionej Karoliny rozwiązała umowę z władzami miasta. Nie będzie realizowała tej inwestycji, bo jak twierdzi jej szef, z winy miejskich urzędników poniosła straty w wysokości co najmniej 2,5 mln zł. Współwłaściciel tarnowskiej firmy złożył doniesienie w tej sprawie do prokuratury, zawiadamiając o możliwości podejrzenia o popełnieniu przestępstwa.
Władze miasta twierdzą, że gimnazjum i podstawówka przy ul. Błogosławionej Karoliny powstaną zgodnie z planem, w czerwcu 2015 roku. Koszt inwestycji to około 30 mln zł. Zdaniem wykonawcy tej inwestycji, którą jest tarnowska firma WMPS Wylewki Maszynowe, nie jest to możliwe. Przedsiębiorca z Tarnowa zarzuca miejskim urzędnikom, że w dostarczonej dokumentacji projektowej nie dołączono koniecznych badań geologicznych.
Od wiosny roboty przy budowie zespołu szkół stoją. Od przetargu, który wygrało konsorcjum dwóch firm – WMPS Wylewki Maszynowe oraz Przedsiębiorstwo Inżynieryjno-Budowlane “Ład Bud” minęły dwa lata. Lider konsorcjum Paweł Kułaga, współwłaściciel WMPS, zerwał umowę z miastem i skierował sprawę do Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie.
Miasto: – Wszystkie zarzuty są bezpodstawne
W sprawie zarzutów, jakie przedstawili Paweł Kułaga i Sebastian Zając, współwłaściciele firmy WMPS Wylewki Maszynowe w Tarnowie, próbowaliśmy uzyskać wyjaśnienie od Urszuli Kukulskiej, dyrektor Wydziału Inwestycji UM. Niestety, przez kilka dni nie udało nam się z nią skontaktować, bo uczestniczyła w różnych spotkaniach. Na ten temat dla Gazety w Rzeszowie wypowiedział się Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa.
– Wszystkie zarzuty są bezpodstawne – stwierdził rzecznik dla Gazety w Rzeszowie. – Wykonawca rozpoczął roboty na własną rękę, nie były one w ogóle objęte projektem, dlatego też absolutnie nie możemy za nie zapłacić, bo złamalibyśmy prawo i sami narazilibyśmy się na konsekwencje. Firmy od pół roku symulowały roboty na budowie, stał tam jedne dźwig, pracowało dwóch robotników albo nikt. Zamierzamy rozwiązać z nimi umowę.
Według przedstawicieli miasta, wypowiedzenie umowy przez wykonawców, firmę WMPS, nie ma mocy prawnej. Jak dodał Maciej Chłodnicki, wszystkie dokumenty przekazano firmom w terminie, prace geologiczne też zostały wykonane.
Szef tarnowskiej firmy: – Rzecznik wprowadza w błąd
Z tym stanowiskiem miasta nie zgadza się Paweł Kułaga, współwłaściciel WMPS Wylewki Maszynowe w Tarnowie.
– Rzecznik błędnie informuje, że wykonywaliśmy prace nie objęte projektem. To nieprawda, bo realizowaliśmy je zgodnie z nim i pod kontrolą inspektora nadzoru oraz wydziału inwestycji Urzędu Miasta – wyjaśnia Paweł Kułaga. – Dowodem na to są wpisy w dzienniku budowy o odbiorze tych prac. Wykonywaliśmy je tak, jak to tylko było możliwe. Brak wykonania prac był spowodowany brakiem kompletnej, spójnej, dokumentacji wykonawczej. Tak się stało z winy miejskiego inwestora, który mimo obowiązku zawartego w umowie, dokumentacji umożliwiającej wykonanie umowy w całości nie dostarczył. Dlatego podjęliśmy decyzję o odstąpieniu od umowy.
Jak dodał współwłaściciel WMPS, umowa z miastem została zerwana przez wykonawcę robót i zerwanie to ma moc prawną. Jest to spowodowane tym, że miasto nie przekazało podstawowej dokumentacji oraz brakiem płatności.
Zabrakło badań geologicznych, firma bliska bankructwa
W związku z tym, że w projekcie nie znalazły się badania geologiczne, tarnowska firma była zaskoczona, gdy okazało się, że grunt, gdzie ma powstać zespół szkół, był niestabilny. Budynki musiałby powstać na wodzie. Badania geologiczne wykonano z opóźnieniem, powinny być gotowe w 2010 roku, a były gotowe dwa lata później. Firma WMPS, pracując na placu budowy z przerwami aż 22 miesiące, zgłosiła do Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta zapotrzebowanie na dodatkowe środki finansowe.
Jak mówi Paweł Kułaga, okazało się, że trzeba jeszcze 4,8 mln zł, żeby dwie szkoły wybudować metr wyżej nad ziemią niż to zaplanowano, bo grunt był niestabilny. Miasto przekazało jednak tylko milion złotych. A to za mało na realizację inwestycji.
– Fundamenty musiałby być wylane metr wyżej – tłumaczy przedstawiciel firmy z Tarnowa. – Dodatkowe pieniądze potrzebne byłyby na geowłókninę, na kamień otoczak filtrujący i cztery warstwy pospółki (czyli materiał sypki) – Niestety, tych pieniędzy nie dostaliśmy. Ponieśliśmy znaczne koszty przy pracach przygotowawczych przy budowie dwóch szkół. Straty szacujemy na 2,5 mln zł, ale mogą być większe. Z tego powodu nasza firma jest bliska bankructwa. Dlatego złożyliśmy doniesienie do Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie o możliwym podejrzeniu popełnienia wykroczenia lub przestępstwa.
Mariusz Andres



5 Responses to "Tarnowska firma donosi na Urząd Miasta Rzeszowa do prokuratury"