
RZESZÓW. Wiosną mamy mieć całkowicie nową sieć połączeń autobusowych.
Badania komunikacji miejskiej, które zaczęły się 8 października br., zakończono na początku grudnia. Około 100 ankieterów gruntownie przeliczało pasażerów każdego kursu. Kiedy będą zmiany i czy jest szansa na to, że ludzie chętnie przesiądą się z samochodów do autobusów?
W ramach projektu Rzeszowskiego Inteligentnego Systemu Transportowego założono przeprowadzenie badań marketingowych rzeszowskiej komunikacji miejskiej oraz na liniach PKS w Rzeszowie, i przewoźników prywatnych na trasach znajdujących się w obszarze działania rzeszowskiej komunikacji miejskiej. Głównym wykonawcą projektu jest hiszpańska firma ACISA, która badania zleciła firmie Marcina Gromadzkiego.
– On jest fachowcem w zakresie realizacji badań i wyciągania właściwych wniosków z wyników – mówił Paweł Sokołowski z ACISA.
Marcin Gromadzki, poza prowadzeniem własnej firmy, która zajmuje się naprawianiem transportu miejskiego w różnych miastach Polski, pracuje w ZKM w Gdyni, gdzie komunikacja miejska działa modelowo.
Wiosną zmiany
Na spotkaniu w ratuszu Gromadzki zapowiadał: – Propozycje będą znane wiosną, ale chcielibyśmy je najpierw poddać konsultacjom społecznym – mówił.
Jednak miasto zamierza je wprowadzić szybciej. Łukasz Dziagwa, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego, w listopadzie zapowiadał, że na podstawie badań firmy Marcina Gromadzkiego wiosną wdrożona zostanie nowa sieć połączeń autobusów.
– Tym razem zmiany dokładnie omówimy z mieszkańcami – zapewniał.
Co może się zmienić? Gromadzki nie wykluczał, że zaproponuje zniesienie biletów trasowanych i obniżenie cen biletów miesięcznych. Takie rozwiązanie wprowadził w Płocku i od tamtego momentu liczba pasażerów wzrosła.
Więcej kursów
Jak wygląda teraz nasza komunikacja miejska?
– W godzinie szczytu na ulice wyjeżdża ok. 150 autobusów – mówił Dziągwa na debacie młodzieżowej. – W ciągu dwóch dni przejeżdżają 40 tys. km, a w ciągu roku 7 mln 800 tys. km. Roczna praca przewozowa kosztuje powyżej 60 mln zł. W tym roku postawiliśmy sobie za cel, żeby wpływy z biletów wyniosły 32 mln zł – dodał.
W Rzeszowie, gdzie łącznie ze studentami miasto liczy ok. 220 tys. mieszkańców, roczna liczba pasażerów wynosi ok. 34 miliony. To niewiele, patrząc na Gdynię, w której na 250 tys. mieszkańców, komunikacja miejska przewozi rocznie 90 milionów pasażerów. Tam poza większą liczbą obsługujących mieszkańców pojazdów wygrywa z Rzeszowem całkiem inna budowa linii. Pojazdy odjeżdżają z przystanków co 15, 20 i 30 minut. Jest 37 linii pierwszej i drugiej kategorii, do tego 18 linii midibusów, które obsługują wnętrza osiedli oraz Szybka Kolej Miejska, której brak wymagałby kolejnych kilkudziesięciu autobusów.
Blanka Szlachcińska




9 Responses to "Co będzie z naszą komunikacją miejską?"