Miasto zapomniało o 5 mln zł na budżet obywatelski?

Za przygotowanym budżetem na 2014 rok zagłosowało 15 radnych, przeciw było 6, a od głosu wstrzymał się jeden. Fot. Wit Hadło
Za przygotowanym budżetem na 2014 rok zagłosowało 15 radnych, przeciw było 6, a od głosu wstrzymał się jeden. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Budżet na 2014 rok zaakceptowany. Ile wynosi? Jak oceniają go radni?

Radni po długiej dyskusji, jeszcze dłuższej przerwie i wielu wnioskach, we wtorek przyjęli przygotowany przez urzędników miejskich projekt uchwały budżetowej na 2014 rok. Są jednak duże zastrzeżenia i uwagi. Wśród nich, między innymi brak wyodrębnionej kwoty na Rzeszowski Budżet Obywatelski, którą prezydent Tadeusz Ferenc obiecał. – To nie fair – mówi Robert Kultys, radny PiS.

Przyszłoroczny budżet Rzeszowa będzie wynosił 1 mld 43 mln 216 tys zł. To duża kwota, ale jednocześnie należy zaznaczyć, że deficyt budżetowy pod koniec 2014 roku osiągnie poziom aż ponad 142 mln zł 865 tys. zł.

Spora część pieniędzy zostanie przeznaczona na inwestycje drogowe. – Budżet jest bardzo proinwestycyjny. Problem polega na tym, na co się te pieniądze wydaje, ponieważ najważniejsze inwestycje, które rozwiązałyby problemy komunikacyjne, zostały odsunięte w czasie – mówi Robert Kultys, radny PiS.

Zwraca uwagę, że na kolejne lata przesunięte zostały pieniądze m.in. na wykonanie połączenia al. Rejtana z ul. Ciepłowniczą oraz budowę wiaduktu nad torami łączącego ul. Wyspiańskiego z ul. Hoffmanowej.

Klub PO postanowił zgłosić kilka konkretnych propozycji do budżetu. Wśród nich znalazło się przedłużenie ul. Okulickiego w kierunku północnym oraz przedłużenie al. Rejtana do mostu gen. Maczka z jednoczesną modernizacją tamtej ulicy. – To sprawiłoby, że ruch z Rejtana rozchodziłby się w trzech kierunkach – wyjaśnia Jolanta Kaźmierczak, przewodnicząca klubu.

Budżetu bronią radni Rozwoju Rzeszowa oraz SLD. – Nie jest robiony w ciągu jednej nocy, ale dokładnie opracowywany. Moim zdaniem, sytuacja finansowa miasta jest bardzo dobra – mówi Mirosław Kwaśniak (RR). Podobnego zdania jest Wiesław Buż, przewodniczący klubu SLD.

A budżet obywatelski?
Znacznie większe emocje niż całokształt przyszłorocznego budżetu, wzbudził brak obiecanej przez prezydenta Tadeusza Ferenca kwoty 5 mln zł na budżet obywatelski. – To dla nas wielkie zaskoczenie – mówi Kultys. – To znaczy, że po głosowaniu mieszkańców na wybrane inwestycje, dowiemy się ile pieniędzy na co potrzeba i wtedy prezydent będzie nam kazał zabierać z innych inwestycji? – zastanawia się radny. – To nie fair.

O sprawie funduszy na Rzeszowski Budżet Obywatelski radna Kaźmierczak rozmawiała z Janiną Filipek, skarbnikiem miasta. – Zapewniła, że jest to kwota na zakupy inwestycyjne i to z tej kwoty będzie można finansować zadania – mówi Kaźmierczak.

W 2014 roku na wspominane inwestycje i zakupy inwestycyjne przeznaczonych zostanie 21 mln zł. Pieniądze te, jak co roku, wydawane są na finansowanie realizowanych w ciągu roku inwestycji, których koszty z różnych przyczyn nagle wzrastają. Wtedy, aby możliwa była ich dalsza realizacja, konieczne jest dorzucenia dodatkowych funduszy. Z tej samej puli zostanie wziętych 5 mln zł na wykonanie zadań, które mieszkańcy i Rady Osiedli zgłosiły do budżetu obywatelskiego. – To żenujące, żeby nasze “dziecko” nie doczekało się zabezpieczonych pieniędzy w budżecie – mówi Marta Niewczas, niezrzeszona radna.

Mimo wniosków radnych, do budżetu nie została wprowadzona oddzielna kwota na RBO.

Ewelina Nawrot

One Response to "Miasto zapomniało o 5 mln zł na budżet obywatelski?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.