SLD grozi palcem Ferencowi

piotr samolewiczRada Miejska SLD jednomyślnie udzieliła poparcia Tadeuszowi Ferencowi w przyszłorocznych wyborach samorządowych na prezydenta Rzeszowa – poinformował na Facebooku poseł Tomasz Kamiński. Jednomyślnie – zwrócę uwagę, i nieoczekiwanie – dodam od siebie.

Jak wiadomo, 73-letni Tadeusz Ferenc nie ogłosił jeszcze oficjalnie, czy będzie startował w wyborach w 2014 roku. Swoich kandydatów na to najważniejsze stanowisko w mieście nie ogłosiły też liczące się partie: PO i PiS. Jak należy zatem odczytywać ten pospieszny akt polityczny SLD? Czy SLD w ten sposób namaściło Ferenca na prezydenta, czy też raczej pogroziło mu palcem: Tadziu, tylko się nie wychylaj i startuj w wyborach. Raczej to drugie. Co prawda Tadeusz Ferenc należy do SLD, ale się z tym nie afiszuje. Mówi o sobie, że jest działaczem gospodarczym, a nie politycznym. W ostatnich wyborach startował formalnie pod sztandarem społecznego komitetu Rozwój Rzeszowa.

W tej kadencji rządzi z poparciem PO. W 2011 roku nieoczekiwanie wystartował w wyborach do Senatu, mimo że rok wcześniej dużym nakładem sił wygrał batalię o ratusz, a ileś lat temu zrezygnował z mandatu poselskiego na rzecz rządzenia miastem. Wszyscy w Rzeszowie zadawali sobie pytanie, dlaczego Ferenc postanowił zostać senatorem? Najprostsza odpowiedź jest taka: chciał uciec z miasta. Tylko dlaczego? Odpowiedź na to pytanie znają z pewnością liderzy rzeszowskiego SLD oraz sam Ferenc.

Piotr Samolewicz

Leave a Reply

Your email address will not be published.