
RZESZÓW. W środę, 18 grudnia, około godziny 14.30 niedaleko Rzeszowa wydarzyły się dwa poważne wypadki.
Pierwszy z nich miał miejsce w Rogoźnicy, gdzie po zderzeniu Volkswagena Tiguana i Toyoty RAV4 ten ostatni samochód dachował. W wypadku ucierpiał kierowca toyoty, który trafił do szpitala.
– Karetka zabrała także z ogólnymi potłuczeniami kobietę z volkswagena i jej trójkę dzieci w wieku 5 i 6 lat – mówi st. kpt. Grzegorz Wójcicki, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie.
W tym samym czasie, co pierwsze zdarzenie, na styku miejscowości Zaczernie i Nowa Wieś dachowało Renault Kangoo. Kierowca był nieprzytomny i z auta wyciągali go strażacy. Mężczyzna odzyskał przytomność będąc jeszcze na noszach, ale kontakt z nim był utrudniony. Podobnie jak osoby z wypadku w Rogoźnicy został odwieziony do szpitala.
Na razie nie wiadomo, co mogło być przyczyną obydwu wypadków. Na miejscu pracowali policjanci z ekipy wypadkowej ruchu drogowego, którzy zabezpieczyli ślady. Zdarzenie zbada także biegły i wówczas poznamy odpowiedź na pytanie, dlaczego doszło do wypadku.
ga



One Response to "Dwa dachowania i sześć osób w szpitalu"