Prezydent chce Trzebowniska, wójt ma chrapkę na część Rzeszowa

- Mamy już dość zakusów władz miasta, które chcą okroić naszą gminę - mówi Józef Fedan, wójt gminy Trzebownisko. - Skoro rzeszowscy radni zdecydowali, że chcą włączyć Trzebownisko w granice Rzeszowa, to do marca przyszłego roku znów będziemy musieli przeprowadzić wśród mieszkańców gminy konsultacje społeczne. Zdecydują, czy chcą, żeby gmina była włączona do Rzeszowa. Fot. Wit Hadło
– Mamy już dość zakusów władz miasta, które chcą okroić naszą gminę – mówi Józef Fedan, wójt gminy Trzebownisko. – Skoro rzeszowscy radni zdecydowali, że chcą włączyć Trzebownisko w granice Rzeszowa, to do marca przyszłego roku znów będziemy musieli przeprowadzić wśród mieszkańców gminy konsultacje społeczne. Zdecydują, czy chcą, żeby gmina była włączona do Rzeszowa. Fot. Wit Hadło

Zdaniem wójta Józefa Fedana, Tadeusz Ferenc postępuje jak za czasów PRL-u. Na siłę chce przyłączyć wsie, mimo że ich mieszkańcy są temu przeciwni. – Co Rzeszów zyska wchłaniając Trzebownisko? Tysiąc stajni, obór i innych budynków rolniczych – kpi wójt.

Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, nie rezygnuje ze swojego pomysłu i po raz drugi chce poszerzyć miasto o całą gminę Trzebownisko. We wtorek radni Rzeszowa zagłosowali za włączeniem tego terenu w granice miasta. Józef Fedan, wójt gminy Trzebownisko, mówi, że to nękanie mieszkańców, a działania prezydenta Rzeszowa przypominają mu czasy PRL-u, gdy władze, nie licząc się ze zdaniem mieszkańców, na siłę próbowały przeforsować swoje pomysły.

– Mamy już dość corocznych projektów dotyczących przyłączenia Trzebowniska do miasta – mówi zdenerwowany Fedan. – Mieszkańcy naszej gminy 9 miesięcy temu powiedzieli, że nie chcą być włączeni do Rzeszowa. 99 proc. z nich jest za tym, żeby zostać w gminie. Jakie jeszcze mamy przedstawić argumenty, by powstrzymać te męczące i denerwujące działania miasta? – pyta.

Władze miasta twierdzą, że we wnioskach o zmianę granic nie ma złośliwości, a chodzi jedynie o wzmocnienie Rzeszowa. Zdaniem prezydenta Ferenca, silniejsza stolica to silniejsze całe województwo.

– Prezydent chyba nie zdaje sobie sprawy, co tak naprawdę pozyska zabierając gminę – dodaje wójt. – Dostanie tysiąc stajni, obór i innych budynków rolniczych. Czy o to mu chodzi przy poszerzaniu miasta?

W Polsce żadne miasto nie przejęło całej gminy
Józef Fedan dziwi się, dlaczego prezydent Ferenc jest tak uparty. W Polsce dotąd nie było sytuacji, żeby jakieś miasto chciało przejąć całą gminę. – Podczas wizyty w Łące rozmawiałem na ten temat z Bronisławem Komorowskim, prezydentem RP, który poinformował mnie, że miasto może być poszerzone o sąsiednią gminę, ale tylko wtedy, gdy obie rady – gminy i miasta – zdecydują, że tego chcą. Ważne są też głosy mieszkańców. Jeżeli nie chcą przyłączenia gminy, to niemożliwe staje się poszerzenie miasta – argumentuje wójt.

Uchwałę w sprawie przyłączenia gminy do miasta musi zaopiniować wojewoda podkarpacki, a potem Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, a ostateczną decyzje podejmuje Rada Ministrów.

Trzebownisko to łakomy kąsek dla prezydenta
Fedan mówi wprost: – Prezydentowi Ferencowi zależy na przejęciu dwóch stref ekonomicznych przy lotnisku w Jasionce, dlatego tak zabiega o poszerzenie. Nasza gmina to dla niego atrakcyjny kąsek.

Trzebownisko ma największy budżet z wszystkich gmin wiejskich na Podkarpaciu, każdego roku 60 mln zł. Wsie wchodzące w jej skład zostały w stu procentach skanalizowane, wszystkie mają wodociąg, sto procent dzieci w wieku przedszkolnym ma zapewnione miejsca w przedszkolach. Budowana będzie też nowa oczyszczalnia ścieków w Nowej Wsi i nowe przedszkole w Wólce Podleśnej, rozbudowana będzie hydrofornia w Zaczerniu, a w Łukawcu wybudowana zostanie szkoła XXI wieku.

Wójt stołka nie chce oddawać
Józef Fedan w Trzebownisku rządzi już od 11 lat. Gdyby gmina rzeczywiście została wchłonięta przez Rzeszów, to straciłby stanowisko. – Uważam, że dobrze wywiązuję się ze swojej roli i nie zamierzam oddawać stanowiska – mówi wójt. – Zostałem wybrany w demokratycznych wyborach i mam takie stanowisko, jak mieszkańcy gminy. Nie zgadzam się na przyłączenie.

Zwolennicy pomysłu poszerzenia krytykują też wójta za to, że własne ambicje przedkłada nad dobro ogółu i blokuje rozwój stolicy Podkarpacia. A przecież gdy ta będzie silna, to skorzysta na tym cały region. – Nie blokujemy rozwoju miasta ani województwa. Chcemy współpracować z prezydentem Rzeszowa. Ale jemu chodzi tylko o to, żeby przejąć teren naszej gminy – broni się Fedan.

Poszerzymy gminę o Miłocin i Staromieście
Fedan ma swój pomysł, jak bronić się przed terytorialnymi zakusami potężnego sąsiada. Trzeba przyznać, że jest on dość oryginalny.

– Zastanawiamy się, czy nie złożyć wniosku o to, by do gminy Trzebownisko przyłączone zostały dwa rzeszowskie osiedla – Miłocin i Staromieście – podkreśla wójt. Skoro prezydent może nam zabierać, to i my możemy. Zezwala nam na to ustawa samorządowa. Władze miasta mają zakusy na nasze tereny, a my na ich. Z tym, że w przypadku Miłocina, to chodzi nam o część miejską osiedla.

Radni już wstępnie się na to zgodzili. A 30 grudnia podczas posiedzenia Rady Gminy przeprowadzone zostanie głosowanie w tej sprawie. Co ciekawe, na zebrania wiejskie w sprawie poszerzenia miasta przychodzą tłumy mieszkańców. W Stobiernej uczestniczyło 250 mieszkańców, znacznie więcej niż w innych zebraniach.

Opinie mieszkańców
Stanisław RyśStanisław Ryś, mieszkaniec Trzebowniska
– Dla mnie decyzje władz Rzeszowa w sprawie poszerzenia miasta są niezrozumiałe. Nikt z mieszkańców gminy Trzebownisko nie chce mieszkać w Rzeszowie, a mimo to prezydent Ferenc nalega, żebyśmy to uczynili. Podczas konsultacji społecznych zdecydowana większość wypowiedziała się przeciw włączaniu wsi naszej gminy w granice miasta. Gdybyśmy nie byli już gmina wiejską, a miejską, to płacilibyśmy znacznie wyższe opłaty za wodę, śmieci oraz podatki. Zresztą mieszkańcy gminy Trzebownisko wydali własne pieniądze za przyłącza kanalizacyjne do domów od 1500 do 2000 zł i to władze gminy zapewniły nam kanalizację i wodociągi. Dlatego jestem przeciwny przyłączaniu się do Rzeszowa.

Teresa PieczonkaTeresa Pieczonka, mieszkanka Trzebowniska
– Decyzja o włączeniu całej gminy do Rzeszowa bardzo nas niepokoi. Nam tu jest dobrze. Wójt nam zapewnił telefony, wodociągi, kanalizację, szkoły, przedszkola. Już kolejny raz gmina będzie zmuszona zorganizować konsultacje społeczne w związku z planowanym przez Rzeszów poszerzeniem granic miasta. Ile ma być tych konsultacji? Na pewno mieszkańcy będą mieli dość kolejnego głosowania, ale będzie mobilizacja, bo nie chcemy poszerzenia. Nie spotkałam dotąd ani jednej osoby w Trzebownisku i okolicach, która byłaby za włączeniem gminy do miasta.

Mariusz Andres

33 Responses to "Prezydent chce Trzebowniska, wójt ma chrapkę na część Rzeszowa"

Leave a Reply

Your email address will not be published.