Rażąca pomyłka Sądu Najwyższego!

Okazało się, że w 2008 roku Sąd Najwyższy usankcjonował bezprawie. Fot. http://gornyslask.wordpress.com
Okazało się, że w 2008 roku Sąd Najwyższy usankcjonował bezprawie. Fot. http://gornyslask.wordpress.com

KRAJ, PODKARPACIE. – Sprawa OFE powinna trafić do Trybunału Konstytucyjnego – uważa prof. Jerzy Stępień, były prezes tegoż trybunału.

Zdaniem profesora Jerzego Stępnia, środki w OFE są prywatne, a nie publiczne. A skoro tak, to ich odebranie przez rząd trzeba nazwać wywłaszczeniem. Może się ono oczywiście odbywać, ale tylko za właściwym odszkodowaniem. Tak więc Sąd Najwyższy uznając składki do OFE za publiczne popełnił rażącą pomyłkę.

Niedawno rząd potraktował drugi filar systemu emerytalnego jako gigantyczną skarbonkę, do której lud pracujący przymusowo wrzucał pieniądze tylko po to, by je stracić na rzecz ratowania budżetu państwa. Opozycja oczywiście od razu grzmiała, że coś jest nie w porządku. Niestety, okazało się, że to właśnie Sąd Najwyższy usankcjonował bezprawie.

W 2008 roku sędziowie orzekli, że środki zgromadzone w Otwartych Funduszach są publiczne, a rząd, przeprowadzając reformę OFE, powołał się właśnie na to orzeczenie. Tymczasem w nowelizacji kodeksu rodzinnego i opiekuńczego z 2004 roku zapisano przecież, że środki z OFE stanowią majątek wspólny małżonków.

– A co może być bardziej prywatnego od majątku małżonków? – pytał prof. Stępień. Czarno na białym widać, że składki w OFE nie mogą być środkami publicznymi, bo tymi nie można obracać na giełdzie. Co gorsza, były prezes TK podejrzewa, że sędziowie znali w 2008 roku ten przepis. Choć prof. Stępień przyznaje, że sędziowie czasem nie śledzą bieżącej legislacji, to przecież w żadnym przypadku nie może to tłumaczyć prawnego bubla.

W opinii byłego prezesa TK, konstytucja nie może być jedynie „kwiatkiem do kożucha”, a do jej przepisów należy się bezwzględnie stosować. Dlatego grupa ekonomistów i prawników chce, by sprawą zajął się Trybunał Konstytucyjny. Niebawem ich delegacja ma rozmawiać w tej sprawie z prezydentem Bronisławem Komorowskim.

Krzysztof Propolski

6 Responses to "Rażąca pomyłka Sądu Najwyższego!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.