Bus-pasy sparaliżują miasto!

Na tym ulicach do czerwca 2014 mają pojawić się bus-pasy.
Na tym ulicach do czerwca 2014 mają pojawić się bus-pasy.

RZESZÓW. Urzędnicy zaczynają prace przy wyznaczaniu bus-pasów w centrum miasta! Zobacz, gdzie dokładnie się pojawią.

Miasto, wbrew wcześniejszym zapewnieniom, że bus-pasy mogą nie pojawić się na innych rzeszowskich ulicach (tylko al. Sikorskiego – przyp. red.) już zaczęło przygotowania do wyznaczenia kolejnych. W Wieloletniej Prognozie Finansowej zapisano na ten cel około 1,6 mln zł.

– Pieniądze pójdą nie tylko na namalowanie pasów, ale też przebudowę sygnalizacji świetlnej – tłumaczy jeden z urzędników miejskich, który pracuje przy realizacji projektu. Kierowcy są przerażeni – wiedzą, że bus-pasy zakorkują miasto.

– Bus-pasy powstaną w dwóch ciągach. Pierwszy, od skrzyżowania ul. Lwowskiej z al. Rejtana, przez al. Piłsudskiego do ronda Dmowskiego. Drugi, od skrzyżowania ul. Lubelskiej z ul. gen. Maczka, dalej na ul. Warszawskiej do wysokości Zespołu Szkół Samochodowych, ul. Marszałkowskiej i od ronda Dmowskiego do skrzyżowania ul. Dąbrowskiego z ul. Podkarpacką – wylicza nam nasz rozmówca.

W przypadku ul. Lubelskiej i ul. Warszawskiej bus-pasy pojawią się tylko po jednej stronie ulicy (dla jadących do centrum miasta). Urzędnicy zrezygnowali z malowania ich na ul. Krakowskiej, bo jak wyjaśniają, nie ma takiej potrzeby.

Urzędnicy nie chcą odpuścić
Wiele osób zaczęło zadawać sobie pytanie, dlaczego miasto nie zrezygnuje z zabierania kolejnych pasów ruchu dla kierowców, skoro widzi, że namalowanie w maju 2011 roku bus-pasów na al. Sikorskiego nie spotkało się z pozytywnym odbiorem, a wręcz oburzyło kierowców?

Urzędnicy zasłaniają się unijnym tzw. programem transportowym (wart około 400 mln zł), którego celem jest budowa systemu integrującego transport publiczny w Rzeszowie i z którego miasto otrzyma konkretną sumę pieniędzy.

– Dwie firmy wykonały badania ruchu w mieście i na ich podstawie wyciągnięto wnioski, że utrudnienia w ruchu powoduje ruch tranzytowy, który stanowi aż 70 proc. pojazdów – wyjaśnia nam jeden z urzędników prezydenta. – Nie chodzi o to, aby bus-pasami utrudnić poruszanie się po mieście osobom, które mieszkają w Rzeszowie i mają coś do załatwienia w mieście, ale żeby zniechęcić „obcych” do jeżdżenia na skróty przez miasto – dodaje.

Będzie „cyrk”
Do kierowców takie tłumaczenie nie trafia. – To dopiero będzie cyrk! W Rzeszowie nie ma obwodnic, którymi kierowcy mogą się poruszać! Miasto zostanie sparaliżowane, a kierowcy zamiast stać godzinami w korkach będą jeździć osiedlowymi uliczkami! – mówi Grzegorz z os. Pułaskiego.

Kierowcy zwracają uwagę na opieszałość władz miasta w budowaniu alternatywnych dróg, którymi mogliby się poruszać. – Zamiast tego remontuje się istniejące drogi, kładzie nową nawierzchnię, lekko przebudowuje. Owszem, jeździ się bardziej komfortowo, ale to za mało! – mówi Janusz Z., taksówkarz.

Przez pięć lat nic nie zmienią
Prace nad harmonogramem wprowadzania bus-pasów już trwają. Urzędnicy zapewniają, że nie zostaną namalowane w ciągu kilku dni, ale w większych odstępach czasu. – Planujemy, że wszystkie pojawią się do czerwca 2014 roku – mówią.

Unijny program miasto ma zrealizować do końca przyszłego roku. Jak ustaliliśmy, do tego momentu przez pięć lat konieczne będzie utrzymanie jego trwałości, a to oznacza, że zlikwidowanie bus-pasów nie będzie wchodziło w grę. W ratuszu już usłyszeliśmy, że w urzędzie i tak nikt nie planuje wycofać się z tego pomysłu. – Z biegiem czasu kierowcy się przyzwyczają – mówią.

Ewelina Nawrot

23 Responses to "Bus-pasy sparaliżują miasto!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.