
KROSNO, JASŁO. Pomysł jest, teraz trzeba się dogadać.
Jasło i Krosno łączą siły. Chcą razem sięgać po unijne pieniądze i zmieniać otaczającą rzeczywistość. – Problemy mamy podobne, a wiadomo, razem łatwiej je pokonać – wyjaśnia Adam Kmiecik, starosta jasielski, inicjator samorządowej współpracy. To nie pierwszy raz, kiedy sąsiadujące samorządy współpracują ze sobą. Tym razem inicjatorem współpracy jest gospodarz powiatu jasielskiego.
– Świetnie nam się razem współpracuje, mamy za sobą kilka projektów, które udało nam się wspólnie zrealizować. Chcemy wykorzystać doświadczenie i działać na rzecz rozwoju naszego regionu – powiedział Adam Kmiecik.
Połączenie sił daje też możliwość sięgania po większe pieniądze unijne w przyszłej perspektywie finansowej. – Unia premiuje duże, regionalne projekty. Współpracujemy, bo tak łatwiej starać się o pieniądze. W myśl zasady „większy więcej może” – dodaje Andrzej Guzik, wicestarosta krośnieński.
Ale zanim samorządy zaczną pisać projekty i starać się o ich unijne dofinansowanie, warszawska firma konsultingowa Ecorys opracuje koncepcję rozwoju obszaru jasielsko-krośnieńskiego. Na podstawie dokumentu będą planowane kierunki rozwoju obu miast i powiatów. A problemy czterech współpracujących samorządów powiatów jasielskiego i krośnieńskiego oraz Miasta Jasła i Krosna są podobne. Głównym jest bezrobocie i migracja młodych ludzi za chlebem.
Inne obszary, które będzie badała firma konsultingowa, to turystyka, komunikacja, demografia i gospodarka. Przedstawiciele firmy będą pytać też mieszkańców, jak im się żyje w Jaśle i Krośnie. Z przedsiębiorcami porozmawiają o współpracy. Na podstawie zebranych danych stworzą dokument, który określi kierunki rozwoju samorządów.
– Chcemy dać władzom pewne rekomendacje, zalecenia co do realizacji projektów, które będą korzystne dla czterech samorządów uczestniczących w projekcie – wyjaśnia Paweł Kretowicz, przedstawiciel firmy Ecorys.
– Wiemy co chcemy zrobić, ale Unia nie rozdaje pieniędzy na lewo i prawo, bo ktoś „chce”. Te projekty muszą być zasadne i w tym ma nam pomóc warszawska firma, która pokaże, czy nasze plany i kierunki rozwoju są sensowne, na co warto stawiać, a co lepiej odpuścić – mówi Tomasz Soliński, wiceprezydent Krosna.
– Potrzebujemy profesjonalnego dokumentu, który pozwoli nam konkurować z innymi podmiotami i efektywnie starać się o pieniądze – podsumowuje jasielski starosta.
Projekt kosztuje prawie milion złotych. 90 procent to dofinansowanie unijne.
Martyna Sokołowska


