Święta bez prądu i wody

Strażacy pracują przy usuwaniu drzew powalonych przez wiatr w Zakopanem. Fot. PAP
Strażacy pracują przy usuwaniu drzew powalonych przez wiatr w Zakopanem. Fot. PAP

ZAKOPANE. Halny szalał na Podhalu. W porywach osiągał prędkość ponad 176 kilometrów na godzinę.

– Całe święta nie mieliśmy ani światła, ani wody, ani ciepła w domu – relacjonuje jeden z mieszkańców Zakopanego, któremu drzewo uszkodziło dom. Najbardziej ucierpiało Zakopane i Kościelisko. Uszkodzonych zostało tam ponad 50 budynków. W stolicy Tatr trwa usuwanie szkód i szacowanie strat.

Wiejący od wtorku na południu Małopolski halny w porywach osiągał prędkość ponad 176 kilometrów na godzinę. W tym czasie strażacy interweniowali 428 razy.

Kobieta porwana przez wiatr
Rannych zostało około 70 osób, obrażenia to przede wszystkim stłuczenia lub złamania. Mieszkanka Zakopanego, wchodząc do kościoła, została porwana przez silny podmuch wiatru i zatrzymała się na ogrodzeniu – doznała obrażeń głowy.

Najwięcej szkód żywioł wyrządził w powiecie tatrzańskim, gdzie drzewa spadały na samochody i domy. W Zakopanem porywy halnego osiągały nawet 120 km na godzinę.
W środę od wczesnego rana do godzin południowych 16,5 tysiąca zakopiańczyków było pozbawionych prądu, ponieważ powalone drzewa uszkodziły główną sieć energetyczną. Prądu nadal nie ma na niektórych osiedlach Zakopanego.

Wiceburmistrz Zakopanego ocenił, że straty będą w mieście ogromne. Niemal całkowicie został zerwany dach z jednej ze szkół podstawowych. Wiatr złamał ustawioną na Krupówkach ponaddziesięciometrową choinkę. W górnej części deptaku halny zrywał pokrycia budynków, dlatego w środę zdecydowano o zamknięciu na kilka godzin odcinka tej popularnej ulicy.

Powalone są tysiące drzew
Wielkie straty w drzewostanie halny wyrządził w Tatrzańskim Parku Narodowym. Powalone są tysiące drzew. Największe szkody wiatr wyrządził w Dolinach Chochołowskiej, Kościeliskiej i Lejowej. – Dużej części lasu reglowego w rejonie Kopki oddzielającej Dolinę Chochołowską od Kościeliskiej już nie ma. Leśnicy jeszcze nie dotarli w głąb lasu, ale już widać, że straty w drzewostanie będą ogromne – relacjonował Filip Zięba z Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Na drogę do Morskiego Oka spadło sto drzew. Jak powiedział leśniczy z obwodu Morskie Oko Marcin Strączek-Helios, wiatrołomy pokryły m.in. drogę do Morskiego Oka i wiele innych szlaków turystycznych.

Drzewa zagradzające szlaki uniemożliwiają górskie wędrówki. Władze TPN ostrzegają, że wchodzenie na te trasy może być niebezpieczne.

Kolejnym dotkniętym przez żywioł regionem jest powiat nowosądecki, gdzie strażacy byli wzywani 86 razy. Silny wiatr wyrządził także szkody w powiatach suskim, nowotarskim i myślenickim.

Na Śląsku było w czwartek ponad 9 tysięcy mieszkań bez prądu. Trudna sytuacja była w okolicach Żywca i Bielska-Białej. Łukasz Zimnoch z firmy Tauron Dystrybucja mówi, że awarie usuwane są na bieżąco.

Kłopoty mieli podróżni: powalone gałęzie uszkodziły sieć trakcyjną kolejową na odcinku Wisła Uzdrowisko – Wisła Głębce oraz Sól – Zwardoń.

TVN 24.pl; Polskieradio.pl/ps

Leave a Reply

Your email address will not be published.