Podkarpacka piłka od A do Z

W drugiej połowie roku najgłośniej było o fenomenie mieleckiej Stali. Mecze beniaminka II ligi ściągały na trybuny regularnie 4-5 tysiące kibiców. Fot. Paweł Bialic (4)
W drugiej połowie roku najgłośniej było o fenomenie mieleckiej Stali. Mecze beniaminka II ligi ściągały na trybuny regularnie 4-5 tysiące kibiców. Fot. Paweł Bialic (4)

PIŁKA NOŻNA. Karna degradacja Resovii, tłumy kibiców na meczach Stali Mielec, finansowa zapaść wielu klubów – podsumowujemy ciekawy 2013 rok w podkarpackim futbolu.

W 12 miesięcy można przemierzyć drogę z nieba do piekła, jak Resovia. Można też zrobić duży krok ku odbudowie dawnej świetności, co uczyniono w Stali Mielec. Oto zbiór ważkich wydarzeń w podkarpackim futbolu Anno Domini 2013.

A jak Awans
W czerwcu korki od szampana strzelały w Mielcu. Stal pod wodzą Włodzimierza Gąsiora, specjalisty od awansów, uzyskała promocję do II ligi. Najbardziej utytułowany klub Podkarpacia po 16 latach wrócił na szczebel centralny. Młodszym kibicom warto przypomnieć, że w 1997 roku walne zgromadzenie członków FKS PZL Stal zadecydowało o zakończeniu działalności klubu i wycofaniu drużyny z rozgrywek II ligi (zaplecza ekstraklasy). Powód? Rosnące długi wobec trenerów i zawodników oraz licznych wierzycieli.

B jak Bodzio W.
Wczesną wiosną wielu fanom Stali Mielec łza w oku się zakręciła. Do macierzystego klubu po 13 latach wrócił Bogusław Wyparło. Bramkarz mający za sobą ponad 350 spotkań w ekstraklasie, były reprezentant Polski, mistrz kraju z Łódzkim Klubem Sportowym (1998). Facet, o którym śpiewa Kazik w przeboju „Plamy na słońcu”, prowadzi w Mielcu szkółkę piłkarską, od czasu do czasu stanie również między słupkami biało-niebieskich. 40-latek jest najstarszym zawodnikiem II ligi wschodniej.

D jak Długi
To przez zobowiązania wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Resovia, najlepsza drużyna Podkarpacia sezonu 2012/2013, nie uzyskała licencji na grę w II lidze. Nie pomogły mediacje członka zarządu PZPN Kazimierza Grenia, nie pomógł dokument porozumienia z ZUS-em przesłany przez klub (do 15 lipca Resovia miała spłacić 300 tysięcy zł) i sugestie, że licencję otrzymują w Polsce kluby mające większe długi. Związek był bezlitosny. Za komunizmu Resovię przemieniono w Ogniwo, bywało, że piłkarze przebierali się przy świeczkach, a z kranu leciała wyłącznie zimna woda. W 108-letniej historii klubu nie zdarzyło się jednak, by drużyna została karnie zdegradowana za długi.

Wiosną 2013 roku resoviacy walczyli jak równy z równym z drużynami, które później awansowały na zaplecze ekstraklasy (nz. kadr z meczu z Puszczą). Latem zadłużeni wobec ZUS-u rzeszowianie nie otrzymali licencji na grę w II lidze.
Wiosną 2013 roku resoviacy walczyli jak równy z równym z drużynami, które później awansowały na zaplecze ekstraklasy (nz. kadr z meczu z Puszczą). Latem zadłużeni wobec ZUS-u rzeszowianie nie otrzymali licencji na grę w II lidze.

E jak Ekstraklasa
Zawitała na Podkarpacie przy okazji spotkań 1/16 finału Pucharu Polski i 85. urodzin Karpat Krosno. W Stalowej Woli Stal mocno nastraszyła Śląsk Wrocław (wygrał w dogrywce), w Tarnobrzegu Siarka próbowała się postawić Lechii Gdańsk – oba spotkania obejrzało ok. 7 tysięcy kibiców. W Krośnie można było ujrzeć w akcji Piasta Gliwice, a kilka miesięcy później Widzew Łódź.

G jak Goleador
Piotr Prędota strzelił w pierwszej części sezonu 2013/2014 dziesięć goli i jest najskuteczniejszym piłkarzem Podkarpacia w II lidze. Wychowanek Motoru Lublin, który latem przybył do Stali Rzeszów z Radomiaka, trafiał w kluczowych momentach. Te 10 bramek przełożyło się na 12 punktów drużyny. Gdyby nie „Pietka”, biało-niebiescy zajmowaliby po rundzie jesiennej nie ósme, a przedostatnie miejsce w tabeli!

W sierpniu kibice Siarki mieli nie lada gratkę. Do Tarnobrzega na mecz 1/16 finału Pucharu Polski przyjechała Lechia Gdańsk.
W sierpniu kibice Siarki mieli nie lada gratkę. Do Tarnobrzega na mecz 1/16 finału Pucharu Polski przyjechała Lechia Gdańsk.

J jak Jeden klub
Władze Rzeszowa ugięły się pod presją opinii publicznej i działaczy, przeznaczyły dodatkowe sto kilkadziesiąt tysięcy zł na seniorów Stali i Resovii, ale o odkręceniu kurka z pieniędzmi mowy nie ma. Prezydent Tadeusz Ferenc jest zwolennikiem utworzenia w mieście jednego, mocnego klubu na bazie Resovii i Stali. Ale do powstania Klubu Piłkarskiego Rzeszów z odpowiednio wysokim budżetem jeszcze daleka droga.

K jak Kasa
Brakuje jej niemal wszędzie, ale spośród liczących się klubów największe kłopoty przeżywała i przeżywa Resovia. Po zakończeniu rundy w III lidze piłkarze „pasiaków” zaprzestali treningów i zapowiedzieli, że do zajęć wrócą, gdy odzyskają zaległe wynagrodzenia. Trochę się tego uzbierało – to trzy pensje, a w kilku innych przypadkach również pieniądze z czasów gry w II lidze.

P jak Pożegnania
Zmarli legendarni piłkarze Stali Rzeszów: Ryszard Skiba i Zygmunt Janiak. Skibą, twardym jak skała bocznym obrońcą, swego czasu interesował się Górnik Zabrze. Piłkarz zmarł w Australii, dokąd wyemigrował pod koniec lat 60. XX wieku. Janiak po zawieszeniu butów na kołku został trenerem i na początku lat 80. wprowadził Stal na zaplecze ekstraklasy.

R jak Reprezentacja
We wrześniu w Mielcu i Rzeszowie towarzyskie mecze rozgrywała kadra do lat 18 (trener Marcin Sasal). Młodzi Polacy z wychowankiem Wisłoki Dębica Pawłem Bochniewiczem w składzie dwukrotnie ograli rówieśników z Rumunii. Z kolei selekcjoner Waldemar Fornalik na mecze eliminacji mundialu powoływał obrońcę Artura Jędrzejczyka, wychowanka Igloopolu Dębica, który po zakończeniu sezonu Legię zamienił na rosyjski FK Krasnodar. O „Jędzy” nie zapomniał także nowy opiekun reprezentacji Adam Nawałka.

S jak Szaleństwo
Związane z meczami Stali Mielec w II lidze. Beniaminek ściągał na trybuny gruntownie wyremontowanego stadionu regularnie 4-5 tysięcy ludzi. O takiej frekwencji mogły pomarzyć nawet niektóre kluby ekstraklasy. Co istotniejsze, piłkarzy dopingowały całe rodziny. – Kibice są naszym dwunastym zawodnikiem – podkreślają trenerzy i działacze Stali. Trzeba dodać, że są również najważniejszym sponsorem klubu.

Ś jak Śnieg
Zima storpedowała rozgrywki. W trzeciej lidze odwołano cztery pierwsze kolejki i sezon rozpoczął się z miesięcznym poślizgiem. Czegoś podobnego nie pamiętają najstarsi górale.

T jak Twitter
Ulubione narzędzie Norberta Mastalerza. Prezydent Tarnobrzega i największy dobrodziej Siarki na Twitterze ogłaszał najważniejsze wydarzenia z życia klubu. Chyba najsłynniejszym wpisem był jednak ten na Facebooku o pozostaniu Siarki w II lidze kosztem zdegradowanej za długi Resovii. „Dzisiejszej nocy spałem stanowczo za długo. Był to sen długi, ale jaki piękny. Śniło mi się, że na 99 procent piłkarze Siarki utrzymali się w drugiej lidze” – komentował jak zwykle dobrze poinformowany Mastalerz.

U jak Upadek
Z rozgrywek wycofała się czołowa drużyna III ligi Unia Nowa Sarzyna. 62-letni klub znalazł się nad przepaścią, gdy stracił oparcie swojego największego dobrodzieja – Zakładów Chemicznych. Dziś Unia występuje zaledwie w „okręgówce”. W 2013 roku z rozgrywek IV ligi wycofał się LZS Turbia, bliscy totalnego upadku byli również Czarni Jasło.

W lutym na Galę Piłkarską organizowaną przez Podkarpacki ZPN przybyli najważniejsi ludzie polskiego futbolu. Od lewej: Zbigniew Boniek, prezes PZPN, Waldemar Fornalik, selekcjoner reprezentacji i Marek Koźmiński, wiceprezes PZPN.
W lutym na Galę Piłkarską organizowaną przez Podkarpacki ZPN przybyli najważniejsi ludzie polskiego futbolu. Od lewej: Zbigniew Boniek, prezes PZPN, Waldemar Fornalik, selekcjoner reprezentacji i Marek Koźmiński, wiceprezes PZPN.

Z jak Zibi
Zbigniew Boniek był w lutym największą gwiazdą XI Gali Piłkarskiej w Rzeszowie, podczas której wyróżniono zawodników, trenerów i drużyny Podkarpacia za rok 2012. Prezes PZPN przybył do miasta nad Wisłokiem na zaproszenie Kazimierza Grenia, szefa Podkarpackiego ZPN i jednego z architektów jego wyborczego zwycięstwa. Oprócz „Zibiego” na Gali pojawili się m.in. selekcjoner reprezentacji Waldemar Fornalik oraz byli wyśmienici piłkarze: Dariusz Dziekanowski, Marek Koźmiński i Piotr Świerczewski.

Tomasz Szeliga

7 Responses to "Podkarpacka piłka od A do Z"

Leave a Reply

Your email address will not be published.