
ICE SPEEDWAY. Ekstremalne wrażenia z jazdy najszybszymi motocyklami na świecie pochodzący z Czech ojciec i syn: Radek i Lukas Hutla zamienili na nie mniej szaloną jazdę na jednośladach bez hamulców, lecz za to z setkami kolców w oponach.
Za nieco ponad dwa tygodnie (25 – 26 stycznia) obaj wystartują w VII Ice Racing Sanok Cup.
Hutla Team dopełi tym samym skład ekipy naszych południowych sąsiadów na najważniejsze zawody obecnego sezonu wyścigów motocyklowych na lodzie w Polsce. Ekipy znacznie osłabionej ze względu na przerwę w startach Antonina Klatovskiego juniora.
Z asfaltu ma lód
Opanowanie ważącego około 350 kilogramów i osiągającego prędkości do 360 kilometrów na godzinę stalowego rumaka z pewnością musiało być sporym handicapem dla Radka i Lukasa Hutlów, kiedy zdecydowali się przenieść z nawierzchni asfaltowej na śliski lód. Udało im się ugruntować pozycję w czołówce czeskich zawodników uprawiających „ledovou plochou drahu”, jak to nazywany jest ice speedway w ojczyźnie Jawy. Zdarzyło im się już gościć w Polsce, a obserwatorom zimowej odmiany żużla zapewne najlepiej zapadł w pamięć wynik ojca, Radka, kiedy w styczniu 2011 roku w Pucharze Prezydenta Gniezna na Jeziorze Winiary niespodziewanie zajął on miejsce na najniższym stopniu podium, tuż za Grzegorzem Knappem i Mirosławem Daniszewskim. Starszy z Hutlów zawody zakończył z dwunastoma punktami, na co składały się cztery „trójki” i wykluczenie po upadku, akurat w wyścigu z późniejszym triumfatorem z kompletem oczek, czyli Knappem. Lukas na gnieźnieńskich Łazienkach był wtedy dziesiąty, z niezłym, ośmiopunktowym dorobkiem.
Syn lepszy od ojca
Dwa ostatnie sezony przyniosły zmiany w kolejności rodzinnego duetu w klasyfikacjach zawodów na korzyść syna. Najlepszym tego przykładem był ostatni finał indywidualnych mistrzostw Czech, w którym Lukas był już czwarty, zaś Radek zakończył krajowy czempionat o trzy pozycje niżej. Młody Hutla, który ścigał się w dragsterach już jako kilkunastoletnie dziecko, zajął w minionym sezonie również niezłe, 8. miejsce w skupiającym jego równolatków Roelof Thijs Bokaal w holenderskim Assen. Zaprocentowało to powołaniem do kadry narodowej na 2014 rok. W zbiegającym się z pierwszym dniem Sanok Cup turnieju Challenge Indywidualnych Mistrzostw Świata w St. Johann pojadą jeszcze „Honza” Klatovsky i Lukas Volejnik, ale za to 25-letni Lukas Hutla będzie miał okazję wykazać się podczas finałów lutowych: drużynowym w Togliatti oraz mistrzostw Europy w Kamieńsku Uralskim.
mj


