Co dalej z krośnieńskim PKS-em?

Priorytetem jest stopniowa wymiana starego taboru na nowy. Fot. Wioletta Zuzak
Priorytetem jest stopniowa wymiana starego taboru na nowy. Fot. Wioletta Zuzak

KROSNO. Na razie spółce upadłość nie grozi.

PKS Krosno od niedawna ma nowego prezesa. Czy firma wciąż znajdująca się w trudnej sytuacji zostanie odbudowana pod jego rządami? – Sprawdźcie, jakie cele postawiła sobie spółka na najbliższe miesiące – poprosiła nas mieszkanka Krosna (54 l.), która często jeździ pekaesami. Kierowcy Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej narzekają, że już od dłuższego czasu dostają pensje z opóźnieniem. Czy w nowym roku to się zmieni? – Mam nadzieję, że tak będzie, bowiem kierowcy są rozgoryczeni i bywa, że o konkretnej godzinie autobus nie przyjeżdża, choć powinien – dodaje z nadzieją krośnianka.

Jak już informowaliśmy, plan rozwoju dla PKS Krosno na najbliższe dwa lata zakłada między innymi utworzenie na dworcu w Krośnie Centrum Komunikacyjnego. I takowe Centrum skupiające wszystkich przewoźników zostało utworzone – działa od 1 listopada ub. roku.

Prezes FK Partner, czyli warszawskiej spółki, która kupiła 85 procent akcji krośnieńskiego PKS-u, już na samym początku podkreślił, że oczekuje od spółki kontynuacji dotychczasowej działalności. FK Partner był jedynym podmiotem, który wyraził zainteresowanie nabyciem akcji PKS Krosno. Spółka zobowiązała się do utrzymania profilu działalności firmy przez 2 lata.

Chcą zainwestować w dworzec
– Chciałabym zdementować plotki odnoszące się do tego, jakoby właściciel PKS Krosno chciał się pozbywać majątku spółki czy nieruchomości. Otóż jest wręcz przeciwnie, właściciel podejmuje szereg działań mających na celu nie tylko utrzymanie firmy, ale także dalszy rozwój przedsiębiorstwa – mówi w rozmowie z Super Nowościami Agnieszka Rogula, rzecznik prasowy krośnieńskiego PKS-u.

– Centrum Komunikacyjne ma konkretny cel: ożywić dworzec i w dalszej perspektywie przynieść spółce konkretne dochody. Bywa, że dzwonią do nas zdenerwowani pasażerowie, którzy zastanawiają się, z którego miejsca odjeżdża dany środek transportu. Tymczasem nam chodzi też o to, aby ułatwić życie pasażerom. Wszyscy przewoźnicy mają bowiem zostać skupieni w jednym miejscu – podkreśla nasza rozmówczyni. – Prowadzimy rozmowy z pierwszymi chętnymi przewoźnikami. Liczymy także na dalszą współpracę z UM Krosna – inicjatorem tego przedsięwzięcia. Bez wsparcia władz miasta zadanie mamy nieco utrudnione.

Czy PKS wyjdzie w końcu na prostą?
Jak informuje, krośnieński dworzec autobusowy będzie modernizowany. – Zostaną wprowadzone specjalne tablice, na których będzie wyświetlany rozkład jazdy. W przyszłości w tym miejscu pasażerowie będą mogli także skorzystać z Internetu – mówi Agnieszka Rogula. – Chcemy ponadto zbudować nową myjnię i stację LPG oraz zmodernizować istniejącą stację paliw. Priorytetem jest także stopniowa wymiana starego taboru na nowy. Planujemy zakup bardziej ekonomicznych autobusów oraz busów. Ponadto w ciągu miesiąca ma zostać wznowiona trasa do Krakowa. Posiadamy już stosowne pozwolenia. Zamierzamy również wprowadzić nowe kursy na trasach Krosno – Jasło, Krosno – Sanok oraz zagęścić rozkład jazdy do Brzozowa i Rzeszowa – zaznacza. – Wszystkie te działania mają spowodować poprawę kondycji finansowej krośnieńskiego PKS-u, zwiększyć zyski, a co za tym idzie umożliwić spłatę zaległości – mówi.

Jak się okazuje na razie problem z wynagrodzeniami dla pracowników nie został do końca rozwiązany. Wypłaty nadal są wypłacane z poślizgiem. – Cały czas trwa wdrażanie strategii rozwoju i musi minąć jeszcze trochę czasu, zanim możliwe będzie wypłacanie pensji załodze w terminie. Pracujemy nad tym – zapewnia.

Wioletta Zuzak

One Response to "Co dalej z krośnieńskim PKS-em?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.