
KIJÓW. Cztery osoby zostały ciężko ranne w trwających od niedzieli starciach w Kijowie. Łącznie rannych zostało około 200 osób.
Pierwszy szturm tłum przypuścił na kordon milicji przed dzielnicą rządową w niedzielę po południu, w trakcie manifestacji opozycji na Majdanie Niepodległości. Demonstranci podpalili wówczas jeden z blokujących ulicę autobusów milicyjnych i atakowali funkcjonariuszy. W następnych godzinach doszło do kolejnych podpaleń. Politycy opozycyjni uznali to za prowokację. Do wszczęcia zamieszek przyznała się radykalna organizacja „Prawy sektor”. Starcia przerwały polsko-ukraiński koncert zorganizowany przez TV Republika na majdanie.
Ukraińskie media alarmują, że milicja podczas ostatnich manifestacji strzelała gumowymi kulami do reporterów, operatorów kamer i fotoreporterów. Ucierpiało 12 osób. Internetowa „Ukrainska Prawda” podała, że wielu operatorów kamer i fotoreporterów widziało laserowe promienie, które były w nich wymierzone. Większość z rannych dziennikarzy ma niegroźne obrażenia.
TVN 24


