
KROSNO. Krewki rewolwerowiec usłyszał zarzut kierowania gróźb karalnych oraz uszkodzenia ciała. W lutym ruszy proces sprawcy.
Grzegorz W. (37 l.), który podczas ubiegłorocznych wakacji postrzelił z broni hukowej 73-letniego krośnianina, jednak odpowie przed obliczem Temidy. Mimo że mężczyzna wyraził skruchę i chciał dobrowolnie poddać się karze (zaproponował osiem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata), to jednak poszkodowany uznał, że wysokość zadośćuczynienia zaproponowanego przez sprawcę jest niezadowalająca. To oznacza, że odbędzie się proces. Z naszych informacji wynika, że ruszy on już w lutym br.
Przypomnijmy, że do tego niecodziennego zdarzenia doszło 17 sierpnia ub. roku w rejonie zalewu przy ul. Szklarskiej w Krośnie. Przybyli na miejsce mundurowi ustalili, że 73-letni mieszkaniec Krosna wracał z żoną z połowu ryb. Gdy na drodze wymijał się z innym pojazdem, kierujący nim mężczyzna zatrzymał się, wysiadł z samochodu, wyciągnął broń przypominającą rewolwer i oddał w stronę 73-letniego krośnianina dwa strzały. Następnie napastnik wsiadł do samochodu i odjechał. Postrzelony trafił do szpitala. Poszkodowany wskazał policjantom siedzącego nad wodą i łowiącego ryby sprawcę. Okazał się nim 37-letni krośnianin. Mężczyzna przekazał policjantom rewolwer hukowy.
Rewolwer kupił przez Internet
37-latek przyznał się do oddania dwóch strzałów, tłumacząc, że poszkodowany… nie ustąpił mu pierwszeństwa przejazdu. Wyjaśnił także, że rewolwer kupił przez Internet. Jak się okazuje, na rewolwer hukowy nie jest wymagane pozwolenie. Z ustaleń śledczych wiemy także, że 73-letni mężczyzna został trafiony gumową kulką w łydkę.
Na wniosek Policji wobec 37-latka zastosowało środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego oraz poręczenia majątkowego. Nie był w przeszłości karany. Sprawca usłyszał zarzut kierowania gróźb karalnych wobec 73-latka oraz uszkodzenia ciała. Do Sądu Rejonowego w Krośnie wpłynął już akt oskarżenia przeciwko Grzegorzowi W.
Wyraził skruchę, jednak to nie wystarczyło
Beata Piotrowicz, prokurator rejonowy w Krośnie, mówiła w rozmowie z nami, że w swojej karierze zawodowej jeszcze nie spotkała się z taką nietypową sprawą. – Na pewno taki sposób rozwiązywania sporów jest niedopuszczalny. Jednak w tym konkretnym przypadku nie można przypisać oskarżonemu zachowania o dużym ładunku złej woli, wszak 37-latek wyraził skruchę i w pełni zdaje sobie sprawę z naganności swojego zachowania. Należy docenić pozytywną postawę oskarżonego, który zrozumiał swój błąd i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Na pewno rokowania są dobre – podkreślała przy tym. Tymczasem jak się okazuje, to, że 37-latek wyraził skruchę i zaproponował, że zapłaci poszkodowanemu zadośćuczynienie, okazało się niewystarczające. I tak W. stanie przed sądem. Proces w tej sprawie ruszy najprawdopodobniej 14 lutego tego roku.
Wioletta Zuzak



4 Responses to "Strzelił dwa razy, bo… 73-latek nie ustąpił mu pierwszeństwa"