Chciała zgłosić gwałt, a sama dostała wyrok

Policjanci zabezpieczyli przy kobiecie fałszywe banknoty. Kolejne fałszywki znaleziono u niej w domu. Fot. KPP Dębica
Policjanci zabezpieczyli przy kobiecie fałszywe banknoty. Kolejne fałszywki znaleziono u niej w domu. Fot. KPP Dębica

DĘBICA. Monika W. (21 l.), mieszkanka jednej z poddębickich miejscowości została skazana za fałszowanie pieniędzy. Wpadła z nimi po tym, jak chciała zgłosić gwałt. Sąd, pomimo kalibru przestępstwa, potraktował kobietę bardzo łagodnie.

Zdarzenie miało miejsce na początku sierpnia. Monika W. rano zgłosiła telefonicznie na policję gwałt. Gdy policjanci przybyli na miejsce zdarzenia, okazało się, że kobieta jest pijana. Podczas rozpytania funkcjonariusze nabrali podejrzeń co do zeznań kobiety.

Funkcjonariusze podczas przeszukania miejsca zgłoszonego zajścia, znaleźli porzuconą bieliznę i kilka banknotów stuzłotowych. Funkcjonariusze nabrali podejrzeń, że pieniądze są fałszywe.

Kobieta została zabrana na komendę. Tam odmówiła złożenia zawiadomienia o gwałcie. Policjanci przesłuchali ją natomiast jako podejrzaną o fałszowanie pieniędzy. W międzyczasie do jej mieszkania pojechali funkcjonariusze na przeszukanie i zabezpieczyli kolejne banknoty oraz sprzęt, jakim kobieta posłużyła się do fałszerstwa.

W sumie policjanci zabezpieczyli 29 fałszywych banknotów o nominale 100 zł i 1 banknot 50-złotowy. Kobieta została oskarżona o fałszowanie pieniędzy i przygotowania ich do wprowadzenia do obiegu. Monika W. przyznała się do zarzucanych jej czynów. Sąd uznał jednak, że to przypadek mniejszej wagi i ukarała niefortunną fałszerkę tylko karą w zawieszeniu.

– Monika W. została skazana na karę łączną 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na okres 5 lat – mówi sędzia Marzena Ossolińska-Plęs, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Rzeszowie.

Wyrok jest bardzo łagodny, szczególnie że przestępstwa zarzucane Monice W. podlegają karze nawet do 25 lat pozbawienia wolności.

ArtG

Leave a Reply

Your email address will not be published.