
STALOWA WOLA. 42-latek odpowiada przed sądem za usiłowanie zabójstwa 8-letniego syna.
W środę, 29 stycznia, przed Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu został z Zakładu Karnego w Rzeszowie doprowadzony 42-letni mieszkaniec Stalowej Woli, którego prokurator oskarża o usiłowanie zabójstwa 8-latka. Krzysztof K. to ojciec chłopca, a sprawa dotyczy wyrzucenia dziecka przez okno z czwartego piętra jednego z bloków w Stalowej Woli.
Zdarzenie opisane aktem oskarżenia miało miejsce 6 czerwca ubiegłego roku. Śledztwo w tej sprawie trwało ponad pół roku i jednym z jego elementów było wyrzucenie fantomu z okna i z balkonu mieszkania, w którym doszło do dramatu. Eksperyment ten miał dać odpowiedź na pytanie, skąd dokładnie wypadł chłopiec, bo relacje uczestników zdarzenia nie były w tej kwestii zbieżne.
W środę prócz oskarżonego na sali rozpraw pojawiła się żona mężczyzny, która w procesie będzie występować w charakterze oskarżyciela posiłkowego, a także kurator dzieci oskarżonego, 12-letniej dziewczynki i poszkodowanego 8-latka. Dzieci także przybyły do sądu, ale ze względu na nieobecność biegłego psychologa nie były przesłuchiwane i nie weszły nawet na salę rozpraw.
Przypomnijmy, z tego co ustaliła prokuratura, mężczyzna w chwili, gdy miał wyrzucić chłopca, był nietrzeźwy. W mieszkaniu nie było natomiast matki dziecka.
Po tym, jak dziecko spadło z czwartego piętra na przyblokowy trawnik, zauważyła go przypadkowa kobieta. Natychmiast podeszła do chłopca i wezwała pogotowie. Dziecko w stanie ciężkim zostało zabrane do szpitala.
W okresie przygotowawczym procesu biegli ustalili, że oskarżony nie jest osobą chorą psychicznie, ani upośledzoną umysłowo. 8-latek, który po przejściu operacji usunięcia krwiaka mózgu i hospitalizacji, opuścił szpital, nie ma natomiast skłonności do konfabulacji, czyli nie wymyślił tego, że ojciec go wyrzucił.
Oskarżony odpowiada za usiłowania zabójstwa i spowodowanie ciężkiego uszkodzenia ciała ośmiolatka. Przyznał się, twierdząc jednocześnie, że ma luki w pamięci i przebiegu zdarzenia nie pamięta. Przed sądem za usiłowanie zabójstwa grozić mu będzie kara od 8 do 15 lat pozbawienia wolności.
Obrońca oskarżonego wystąpił do sądu z wnioskiem o utajnienie procesu ze względu no to, że sprawa dotyczy wyłącznie członków jego rodziny, będą podczas niej omawiane relacje w rodzinie K. i właśnie prawo do prywatności rodziny powinno być przez sąd uwzględnione. Wniosek poparła także prokuratura, oskarżycielka posiłkowa i kurator dzieci. Sąd wyłączył jawność sprawy w całości.
Małgorzata Rokoszewska


