Czujnik tlenku węgla uratował życie trzem osobom

Fot. Arhiwum
Fot. Arhiwum

JAROSŁAW. „Niewidzialny zabójca” znowu zaatakował.

Na drodze stanęło mu urządzenie, które zaalarmowało domowników, tym samym ratując im życie. Strażacy każdej zimy zachęcają do zakupu takich czujników, bo tylko one mogą „wyczuć” bezwonny i bezbarwny, zabójczy gaz. Coraz więcej osób, dogrzewających mieszania piecykami i podgrzewający wodę bojlerami, postanawia przedsięwziąć dodatkowe środki ostrożności w postaci czujników tlenku węgla.

Na szczęście tak też zrobiła rodzina mieszkająca w domu wielorodzinnym na obrzeżach Jarosławia. Matka z córką i znajomym zostali jedynie podtruci. Pomoc nadeszła w porę, bo czujnik postawił ich na nogi.

– We wtorek po południu dyżurny jarosławskiej komendy odebrał zgłoszenie o zatruciu tlenkiem węgla. Z policyjnych ustaleń wynika, że w mieszkaniu w Jarosławiu doszło do zatrucia czadem przebywających tam osób. Na miejscu policjanci zastali funkcjonariuszy straży pożarnej i pogotowia gazowego – relacjonuje asp. szt. Marta Gałuszka z Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu. 47-latka, jej 21-letnia córka i 21-latek trafili do szpitala, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

ef

Leave a Reply

Your email address will not be published.