FUTSAL. PUCHAR POLSKI. Nie było niespodzianki w niedzielnym spotkaniu 1/16 finału Pucharu Polski.
SPAR Rzeszów Futsal Team przegrał we własnej hali z obrońcą trofeum i liderem ekstraklasy Rekordem Bielsko-Biała 3-9, choć do przerwy trzymał fason.
Dla drużyny SPAR Rzeszów już sam udział w tym etapie rozgrywek był dużym sukcesem. Nasz zespół gra głównie w ligach środowiskowych i dopiero szykowany jest do występów w II lidze podkarpackiej. W niedzielę mieliśmy zatem starcie Dawida z Goliatem i ten maluczki dotrzymywał kroku przez pierwsze 20 minut.
– Ba, nawet prowadziliśmy – uśmiecha się Adam Onyszczuk, menedżer drużyny. – Po przerwie jednak opadliśmy z sił. Nie da się też ukryć, że goście byli lepiej wyszkoleni technicznie. To w końcu zawodowcy. Mimo wszystko udało się stworzyć widowisko. Przyszło trochę kibiców, którzy przy okazji mogli skosztować produktów ze sklepów SPAR – dodał.
Naszpikowany reprezentantami kraju Rekord niebawem znów przyjedzie na Podkarpacie. W 1/8 finału PP zmierzy się z Tomy Więcpol Stobierna, który pokonał Futsal Team Kielce.
SPAR Rzeszów 3
REKORD B. Biała 9
(1-2)
Gole dla SPAR: Kłeczek 2, Grzebyk.
SPAR: Chrzan – Dawidziak, Kadłubkiewicz, Micał, Kłeczek, Osiniak, Kurc, Grzebyk, Jaśkiewicz.
[print_gllr id=106196]
tsz


