
ŻUŻEL. KSM Krosno spłaciło wszystkie zobowiązania i lada dzień powinno otrzymać bezwarunkową licencję na starty w Polskiej 1. Lidze Żużlowej.
W miniony piątek odbyło się spotkanie sprawozdawcze Krośnieńskiego Stowarzyszenia Motorowego z kibicami. Działacze, jak co roku podsumowali poprzedni sezon, a także opowiedzieli o planach na kolejny. Oprócz emocji sportowych, w tym roku na krośnieńskim stadionie należy spodziewać się także nowych inwestycji.
Sezon 2013 KSM zakończyło na małym minusie (50 tys. zł), jednak obecnie wszystkie zaległości zostały uregulowane. W związku z tym, najprawdopodobniej w ciągu najbliższych dni otrzyma też licencję bezwarunkową na starty w Polskiej 1. Lidze Żużlowej. – Nie ma miodu jeśli chodzi o pieniądze – tłumaczył podczas piątkowego spotkania wiceprezes Wojciech Zych. – Na szczęście udało się zamknąć budżet na zero i wielka w tym zasługa kibiców, którzy tak licznie odwiedzali stadion – dodał Zych. Działacze nie ukrywali, że chcieliby w tym roku już powalczyć o budżet na poziomie 600 tys. zł.
Ceny biletów w górę
Po raz pierwszy od 4 lat działacze postanowili podnieść ceny biletów. Wejściówki normalna i ulgowa od tego roku będą droższe o 2 złote. Jednocześnie włodarze klubu nie ukrywali, iż są zadowoleni z ruchów transferowych. – Priorytetem było pozostawienie Mariusza Fierleja, Ronniego Jamrożego i Clausa Vissinga. Tylko z Ronniem się nie dogadaliśmy, bo po prostu przegraliśmy finansowo i nie było nas na niego stać – tłumaczył Wojciech Zych. – Jesteśmy małym klubem, biednym, ale wypłacalnym. Taką mamy zasadę i tego będziemy się trzymać – dodał. Klub ciągle myśli o angażu jeszcze jednego juniora. Na tę chwilę dogadano się z młodzieżowcami PGE Marmy Rzeszów – Krystianem Rempałą i Marco Gaschką, którzy w Krośnie jeździć będą na zasadzie gościa.
Zadowolenia z ruchów transferowych nie ukrywa też trener Ireneusz Kwieciński. Szkoleniowca cieszy fakt posiada w zespole aż pięciu krajowych seniorów. – Klub zaoszczędzi dzięki temu na przejazdach, bo zawodnicy są niemal na miejscu. Poza tym będzie okazja w końcu zrobić treningi punktowane – tłumaczył. Szkoleniowiec tonował też nastroje. – Przeciwników nie należy się bać, ale nie można też popadać w hurraoptymizm. Był już taki sezon, gdzie skład też był dobry, a zaczęliśmy chyba od czterech albo pięciu porażek z rzędu.
„Mini-derby” z Rzeszowem?
„Wilki” pierwsze spotkanie pojadą 13 kwietnia na swoim torze z Kolejarzem Opole. Na razie nie wiadomo jak będą wyglądać przygotowania drużyny do tej potyczki, bowiem jest problem ze znalezieniem sparingpartnerów. – Chcieliśmy zorganizować takie mini-derby z zespołem z Rzeszowa, ale nie zanosi się na to. Ich trener chętnie widziałby nas u siebie na sparingu, ale do Krosna raczej nie przyjadą. Podobnie wygląda sytuacja z Unią Tarnów – opowiadał Ireneusz Kwieciński. Krośnianom ze względu na inaugurację ligi u siebie zależy głównie na treningach na swoim torze. W tej chwili możliwy jest scenariusz, iż na trening punktowany do Grodu Pawła przyjedzie KMŻ Lublin.
Bez zbędnej presji
Działacze podkreślali, że tak jak w poprzednim sezonie, na zawodnikach nie będzie wywierana żadna presja. – Nie napinamy się, jedziemy na lajcie. Wygramy jest dobrze, przegramy nic się nie dzieje, to jest sport następnym razem może być lepiej – tłumaczono. Wiadomo, że celem minimum jest awans do fazy play-off. A co dalej? Obecny na spotkaniu Mariusz Fierlej przyznał z uśmiechem na twarzy, że jazda w II lidze, czyli nowej Polskiej 1. Lidze Żużlowej, nie jest jego szczytem marzeń, dlatego liczy, że w przyszłym roku KSM będzie już o jedną klasę rozgrywkową wyżej.
Opr. mj


