Biało-niebieskie święto przez cały rok

- Stal Rzeszów ma się czym pochwalić. Nasi sympatycy, wszyscy mieszkańcy miasta, będą mogli uczestniczyć w imprezach związanych z 70 urodzinami klubu - podkreślał na środowej konferencji prasowej prezes Marek Poręba (w środku). Fot. Paweł Bialic
– Stal Rzeszów ma się czym pochwalić. Nasi sympatycy, wszyscy mieszkańcy miasta, będą mogli uczestniczyć w imprezach związanych z 70 urodzinami klubu – podkreślał na środowej konferencji prasowej prezes Marek Poręba (w środku). Fot. Paweł Bialic

ZKS Stal Rzeszów kończy w tym roku 70 lat. W klubie trenuje i pracuje blisko tysiąc osób.

– Ogłaszamy, że 2014 to rok Stali! Zapewniam, iż mamy się czym pochwalić – podkreślał w środę na konferencji prasowej poświęconej 70. urodzinom rzeszowskiego klubu jego prezes Marek Poręba.

W listopadzie 1944 roku grupa pracowników Państwowych Zakładów Lotniczych zdecydowała o utworzeniu przy Organizacji Młodzieży Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego koła sportowego, które niebawem przekształciło się w prawdziwy klub. Tak narodziła się Stal.

Skoczkowie zaczną
Dziś klub jest stowarzyszeniem liczącym 182 członków zgromadzonych w sześciu sekcjach: piłki nożnej, skokach do wody, zapasach, żużlu, akrobatyce sportowej i boksie. – Mamy blisko tysiąc zawodników, trenerów i pracowników. Nie muszę przypominać, że historia Stali to także historia igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata, Europy i Polski. Ostatnio najgłośniej jest o skoczkach do wody i to oni rozpoczną cykl imprez związanych z jubileuszem 70-lecia istnienia klubu – poinformował Marek Poręba.

– Jest za wcześnie, by podawać szczegóły, ale ogólny zamysł polega na tym, żeby być otwartym dla ludzi, żeby wychodzić ze swoim dorobkiem na zewnątrz. Planujemy więc liczne spotkania z sympatykami, chcemy zaprosić do klubu młodzież. W Sali Trofeum uporządkowane zostaną pamiątki, a pracownik klubu przybliży historię Stali. Poza tym w jednej z galerii handlowych uruchomimy sklep z pamiątkami, bo na razie można je kupić wyłącznie w Internecie – ciągnął Poręba.

Widzew i „Wasyl”
– Naszym wielkim marzeniem jest awans piłkarzy na zaplecze ekstraklasy (w środę zespół Krzysztofa Łętochy zremisował 0-0 w sparingu z I-ligową Termaliką Nieciecza). To byłaby taka wisienka na torcie – przyznał Poręba. Przy okazji przypomniał, iż podczas wtorkowych wyborów w poszczególnych sekcjach, członkowie zarządu przegłosowali wniosek o przyznanie sekcji piłkarskiej 100 tysięcy zł z pieniędzy klubowych. – Cieszmy się, że jest taka możliwość. W wielu klubach podobnego zabiegu nie udałoby się dokonać, bo po prostu brakuje pieniędzy.

Zgodnie z tradycją piłkarze Stali zmierzą się w meczu jubileuszowym z mocniejszym od siebie przeciwnikiem. – Najprawdopodobniej zagramy z Widzewem. Tego chcą zaprzyjaźnieni z łodzianami nasi kibice – zdradził Grzegorz Leśko, wiceprezes Stali. – Planujemy też mecze oldbojów Stali Rzeszów ze Stalą Mielec i innymi potęgami sprzed lat. Treningi z naszą młodzieżą przeprowadzi zaś Marcin Wasilewski, jeszcze do niedawna grający w reprezentacji Polski.

Uroczysta gala z udziałem osób zasłużonych dla klubu odbędzie się późną jesienią. Tymczasem już w czwartek walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze, na którym poznamy nowego prezesa klubu. Wskażą go delegaci, faworytem jest Marek Poręba.

Tomasz Szeliga

Leave a Reply

Your email address will not be published.