
STALOWA WOLA. W kulinarnej tradycji możemy przebierać. Potrawy z babcinych przepisów wkrótce będzie można zamawiać w stalowowolskich restauracjach.
Moda na jadło regionalne nie ustaje i nic dziwnego, bo najlepsza pizza nigdy smakiem nie dorówna kaczce przyrządzanej na miodzie w Bojanowie. Stare smaki wracają nie tylko na rodzinne stoły, ale coraz częściej do restauracji. Promotorem takich kulinarnych powrotów w Stalowej Woli jest Starostwo Powiatowe. Wkrótce ruszą warsztaty kulinarne, na których w roli wykładowców wystąpią m.in. członkinie kół gospodyń wiejskich.
Udany ubiegłoroczny projekt przybliżający tradycje kulinarne powiatu pozostawił po sobie niedosyt. Książka z przepisami rozeszła się szybciej niż wydawca zakładał, a jej czytelnicy nader ochoczo zaczęli do Starostwa nadsyłać kolejne przepisy. Wiosną ukaże się jej drugie, poważnie rozszerzone wydanie.
Pasztet z kaczki pod nalewkę jarzębinową
Na promocję tradycyjnie polskiego jadła, powiat dostał szwajcarskie pieniądze i wyda je na szkolenia. Głównie młodzieży z podległej sobie szkoły gastronomicznej. W ub. roku jej pracownie zostały tak wyposażone, że najlepsza hotelowa kuchnia by się ich nie powstydziła. Niedawno przygotowywania dziczyzny na stoły uczył w nich Grzegorz Russak. To on zwrócił gospodarzom uwagę, że na Zachodzie adeptów sztuki kulinarnej uczy się na narodowych przepisach. Te przechowują dziś głównie koła wiejskich gospodyń, co widać chociażby po zgłoszeniach do konkursów kulinarnych. Powiatowe jury wybrało kilkanaście najciekawszych przepisów, które wiosną zostaną wydane w formie książkowej. Do tego czasu kucharze z wybranych restauracji oraz uczniowie nauczą się przyrządzania kulinarnego kanonu pow. stalowowolskiego. A składa się nań m.in. zawijaniec z kaszą gryczaną, barszcz chwałowski z kiełbasą i wędzonką, pasztet z kaczki i nalewka jarzębinowa.
Okolice Stalowej Woli są tak samo bogate w kulinarne przepisy, jak inne rejony Podkarpacia. Przepisy z północy województwa jednak rzadko trafiają na ministerialną listę produktów tradycyjnych. A wiedzieć trzeba, że Podkarpacie jest liderem w rankingu zgłoszonych potraw. Na stronach Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi można sprawdzić, że więcej niż co 10. potrawa tradycyjna pochodzi z Podkarpacia. Wszystkich strzeżonych i zarejestrowanych receptur mamy w kraju nieco ponad 1,2 tys. Z naszego województwa pochodzą 154. Inne regiony kraju kulinarnego bogactwa mogą nam tylko pozazdrościć.
jam


