
STALOWA WOLA. Bukmacherzy przewidują wygraną urzędującego prezydenta
Wybory samorządowe wdarły się na rynek zakładów bukmacherskich, zarezerwowany dotychczas dla sportu. Obstawiając wybrane typy, można wygrać całkiem sporą gotówkę. Sęk w tym, że polityka to nie sport i w niej trudno spodziewać się jednego przypadkowego gola, który przesądzi o zwycięstwie. Ale też dlatego stawki są bardzo wysokie.
Znawcy tematu wiedzą, że im pewniejsza jest czyjaś wygrana, tym bukmacher mniej płaci. Najwięcej pieniędzy można zarobić, obstawiając osobę z najmniejszymi szansami na zwycięstwo. Stawki ustalają bukmacherzy, a że nie zawsze są znawcami tematu, warto zaryzykować.
Augustyn spróbuje zamieszać
W Stalowej Woli bukmacherzy typują wygraną urzędującego prezydenta. Obstawiając złotówką sukces Andrzeja Szlęzaka dostaniemy 1,75 zł. Gdyby jednak wybory w Stalowej Woli wygrał Jerzy Augustyn, który zdaniem bukmacherów ma najmniejsze szanse, postawiona na niego złotówka dałaby 12 zł zysku. – A ja udowodnię, że wiedza bukmacherów jest warta funta kłaków – odpiera Augustyn i zapowiada walkę do upadłego. – Mam teraz już podwójną motywację. Spróbuję zamieszać nie tylko w lokalnym układzie politycznym, ale i w dużym układzie bukmacherskim!
Jerzy Mielniczuk


