
PRZEMYŚL. Prokuratura raz jeszcze zbada sprawę ewentualnego pomówienia prezydenta Przemyśla przez radnego.
Po naszej publikacji w piątkowych (7 lutego) Super Nowościach artykułu pt „Oleszek: – Prezydent Choma stosuje metody białoruskie!” otrzymaliśmy od rzecznika prasowego prezydenta Roberta Chomy (50 l.), Witolda Wołczyka (45 l.), informację, że zawiera on niepełny obraz sprawy. Informacja ta była ustna, 11 lutego doczekaliśmy się także pisemnej. Pozwalamy sobie zapoznać Czytelników z pełnym obrazem sprawy domniemanego pomówienia prezydenta przez radnego klubu SLD.
Pozwalamy sobie, choć nie mamy przekonania, jakoby nasza publikacja wprowadziła naszych Czytelników w błąd. Napisaliśmy, że sąd oddalił skargę prezydenta Chomy na postawienie przemyskiej Prokuratury Rejonowej, która uznała, że nie doszło do znieważenia funkcjonariusza publicznego, w tym przypadku prezydenta Przemyśla, gdy padło pytanie o ewentualne „dogadanie się” z firmą mającą remontować budynek na stoku narciarskim na wrześniowej sesji Rady Miejskiej z ust radnego klubu SLD, Rafała Oleszka (37 l.). Sąd podzielił tym samym zdanie prokuratury, że nie zostały wyczerpane znamiona wskazujące na popełnienie przestępstwa z art. 226 kodeksu karnego.
Prokuratura raz jeszcze zbada sprawę ewentualnego pomówienia
Jednocześnie jednak prezydent Robert Choma powiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia wobec niego przestępstwa z art. 212 wspomnianego kodeksu karnego, czyli pomówienia. W tej mierze Prokuratura Rejonowa także odmówiła wszczęcia postępowania, motywując swą decyzję tym, że tego rodzaju przestępstwa są ścigane z oskarżenia prywatnego, a nie publicznego, co prosto ujmując, owocuje tym, że osoba czująca się pomówiona wnosi do sądu prywatny akt oskarżenia, a nie zajmuje się tym oskarżyciel publiczny, czyli prokurator.
W tej mierze sąd, do którego zwrócił się Robert Choma, wypowiedział się, iż należałoby ponownie zbadać sprawę ewentualnego pomówienia prezydenta przez radnego. Zgodnie z przepisami, instancja wyższa nad Prokuraturą Rejonową, czyli przemyska Prokuratura Okręgowa, 28 stycznia zdecydowała o uchyleniu postanowienia o odmowie wszczęcia postępowania, zlecając Prokuraturze Rejonowej przeprowadzenie postępowania przygotowawczego w tej sprawie.
– Prokuraturze Rejonowej zlecono ponowne zbadanie sprawy pod kątem prawnokarnym ochrony urzędu i sprawowanej przez pokrzywdzonego funkcji prezydenta w celu dokonania oceny przesłanek przemawiających za objęciem ściganiem występku prywatnoskargowego – wyjaśnia prok. Marta Pętkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. Prosto rzecz ujmując, prokuratura ma zbadać, czy zarzuty, jakie w swym pytaniu podnosił radny, mają odbicie w rzeczywistości.
Radny nie „odpuszcza”
Na razie prokuratura prowadzi zatem postępowanie w sprawie, a nie przeciwko komukolwiek, więc radny Rafał Oleszek (37 l.) od nas dowiedział się o decyzji Prokuratury Okręgowej. Nie sprawia wrażenia przerażonego.
– Pomimo „grożących niebezpieczeństw” i ataków ze strony prezydenta Roberta Chomy nie dam się zastraszyć – napisał do nas w oficjalnym oświadczeniu Oleszek. – Powtarzam: są to metody jak na Białorusi. Choma otwiera puszkę Pandory. Jeśli jest jakaś afera, to nie ja będę się z niej tłumaczył – wspomina tajemniczo radny klubu SLD. – Zadałem publicznie pytanie w interesie mieszkańców Przemyśla, a w czyim interesie działa prezydent Choma? Czy jego powiązania polityczno-biznesowe nie rzutują negatywnie na sprawowanie urzędu prezydenta Przemyśla? To wymaga wyjaśnienia – stwierdził R. Oleszek. – Panie Prezydencie Choma, mimo strachu przed utratą władzy, proszę służyć mieszkańcom i te miesiące, które panu, jako włodarzowi miasta zostały, wykorzystać z pożytkiem dla miasta – zaapelował z naszych łam do prezydenta Przemyśla.
Monika Kamińska



One Response to "Choma kontra Oleszek – kolejne starcie"