Bandytyzm w biały dzień

Na razie metalowa klatka w komendzie policji. Później kraty w oknie na dłużej. Tak dorosłe życie zaczyna 19-letni stalowowolanin. Fot. Policja
Na razie metalowa klatka w komendzie policji. Później kraty w oknie na dłużej. Tak dorosłe życie zaczyna 19-letni stalowowolanin. Fot. Policja

STALOWA WOLA. Pijany wyszedł na uliczne „łowy”. Chciał kilka złotych na piwo i telefonu komórkowego, bo musiał do kumpla zadzwonić.

Wyjątkową bezczelnością i brutalnością popisał się 19-letni stalowowolanin. Dla 5 złotych, których zresztą nie ukradł, pobił 16-letniego chłopaka i 35-letnią kobietę. Sąd tymczasowo go aresztował i może później skazać nawet na 12 lat więzienia.

W środę, kilka minut po 13, przy al. Jana Pawła II pijany bandzior napadł na przypadkowego przechodnia. Zażądał 5 zł na piwo i telefonu komórkowego. Chłopak nie chciał oddać telefonu, więc przestępca kilka razy pięścią uderzył go w twarz. Napadnięty zdołał się wyrwać i uciec.

Napaść widziała przechodząca w pobliżu stalowowolanka. Ze swojego telefonu komórkowego próbowała wezwać policję. Napastnik wtedy podbiegł do niej i ją również uderzył w twarz. Próbował wyrwać telefon, ale napadnięta krzykiem wzywała pomocy. Krzyk wystraszył agresora. Uciekł, skrywając się w klatce pobliskiego bloku. Tam znaleźli go wezwani na pomoc policjanci. Zatrzymany miał ponad 2 prom. alkoholu w organizmie. Po wytrzeźwieniu został przesłuchany, a sąd nakazał tymczasowo go izolować.

jam

One Response to "Bandytyzm w biały dzień"

Leave a Reply

Your email address will not be published.