Rzeszowianie odprawili faworyta

Fot. SSK
Fot. SSK

III LIGA MĘŻCZYZN. Twarda obrona kluczem do zwycięstwa.

GIM Baskets 2 Przemyśl, jeden z głównych pretendentów do awansu do ligi centralnej, nie wracał do grodu nad Sanem w szampańskich nastrojach. W stolicy Podkarpacia goście spotkali się bowiem z mocno zmobilizowanym SSK i musieli uznać jego wyższość.

Rzeszowianie już od samego początku postawili rywalowi twarde warunki. Po zaledwie trzech minutach prowadzili 11:2 i choć GIM do końca pierwszej kwarty mocno zniwelował stratę punktową, to już w drugiej odsłonie gospodarze ponownie zaczęli powiększać swoją przewagę.

Trzecia kwarta to już prawdziwy popis SSK zarówno w obronie, jak i w ofensywie. Gospodarze rządzili pod tablicami, a kolejne piłki wpadające do obręczy pozwoliły „odjechać” im aż na 30-punktowe prowadzenie, wobec czego ostatnia kwarta była tylko formalnością. Nawet desperacki zryw przemyskiego duetu Bartosz Bal – Artur Mikołajko nie pozwolił na odrobienie strat.

SSK był w niedzielę zdecydowanie pewniejszy, a przede wszystkim skuteczny. Szczególnie dobrze podopieczni Jerzego Pikora zaprezentowali się pod obiema tablicami. W sumie zebrali aż 50 piłek, niemal dwukrotnie więcej od rywali.

SSK Rzeszów 90
GIM BASKETS 2 Przemyśl 71
(21:15, 20:11, 28:15, 21:31)

SSK
: Baran 0, Banyś 19 (2×3), Kielar 10, Senyk 2,  Tatara 2,  Winiarski 10 (1×3),  Sowa 6,  Reguła 0, Szubart 19, Wojtan 2, Kuraś 6, Żmudka 14 (3×3).
GIM BASKETS 2: Siwak 0, Kindlik 10, Cebeńko 2, Dratwa 4., Reichert 5 (1×3), Reben 0,  Gwiazdoń 0, Mikołajko 14, Bal 29 (2×3), Kuriańczyk 8.

2 Responses to "Rzeszowianie odprawili faworyta"

Leave a Reply

Your email address will not be published.