
MIELEC. Miasto podpisało umowę z jedną z firm na sprzątanie przystanków MKS na terenie Mielca.
– W tej chwili przedsiębiorstwo to ma już wszystkie dokumenty, aby można było oczekiwać, że przystanki będą sprzątane na czas – zapowiada prezydent Janusz Chodorowski (70 l.). – Przypomnę, że sprzątamy przystanki, które są miejskie. Te, które do nas nie należą, sprząta kto inny. Mówię o tym, bo czasem tu występują drobne nieporozumienia – dodaje.
Sprzątanie przystanków to nie jedyny wydatek magistratu na rzecz publicznej komunikacji. W sumie do funkcjonowania MKS miasto dołoży w tym roku ok. 4,4 mln zł.
pg


