RZESZÓW. Dyskusja na temat budowy połączenia al. Rejtana z ul. Gen. Maczka wywołała niespodziewane emocje.
Kłótnia o ojcostwo na sesji rady miasta trwała ponad godzinę. Co prawda nie dotyczyła żadnego potomka, ale tego, kto jest, a właściwe był, pomysłodawcą połączenia al. Rejtana z ul. Gen. Maczka. Emocji nie zabrakło. Ale efekty są. Co prawda prezydent nie zamierza zrezygnować z nowego biurowca, ale w Wieloletniej Prognozie Finansowej zapisane zostanie nie 100, ale 340 mln zł na budowę połączenia wspomnianych dróg.
O wniosku radnych Prawa i Sprawiedliwości dotyczącego przeniesienia 100 mln zł z budowy nowego gmachu dla urzędu miasta na połączenie wspomnianych ulic Super Nowości pisały w weekendowym wydaniu Wtorkowa dyskusja rady miasta w tej kwestii była gorąca i niekiedy zbaczała z toru.
Radny Robert Kultys w swoim wystąpieniu wyjaśnił, dlaczego budowa drogi jest tak istotna i pilna, czego nie mógł powiedzieć o nowym budynku dla urzędników. Wśród powodów wymienił rozwijające się północne tereny miasta i zbliżające się wielkimi krokami bus-pasy w centrum miasta. – Co prawa, aleja Rejtana będzie przedłużana, ale tylko do nowego targowiska. A połączenie jej z ul. Maczka jest niezbędne dla miasta Rzeszowa – mówił.
Dwa etapy przedłużenia
Jednocześnie odparł tłumaczenia miasta, że biurowiec powstać musi, bo środki będą pochodziły z funduszy unijnych, a w przyszłości taka ewentualność może nie zaistnieć. – Na tym etapie żadne środki nie są przypisane do konkretnych inwestycji. To właśnie teraz jest czas na to, żeby podjąć decyzję, w co miasto powinno zainwestować – wyjaśniał. – Mieszkańcy będą nas przeklinać, jeśli teraz nie rozwiążemy problemu komunikacji!
– Oczywiście Kultys wyskoczył jak innowator – skomentował wystąpienie radnego Roberta Kultysa, prezydent Tadeusz Ferenc, twierdząc, że miasto od dawna przygotowuje się do tej inwestycji. Świadczyć ma o tym dwuetapowość projektu. Pierwsza część zakłada bowiem budowę drogi dojazdowej do nowego targowiska (700 m), na które zostaną przeniesieniu kupcy z ul. Dołowej, druga właśnie przedłużenia Rejtana aż do ul. gen. Maczka.
Wiceprezydent Marek Ustrobiński wyjaśnił, że w przypadku drugiego etapu konieczna będzie korekta łuku kolejowego oraz budowa wiaduktu nad nim. – Czekamy na konkretny projekt ze strony kolei, żebyśmy wiedzieli, w jaki sposób wykonać wiadukt – mówił. – Cieszę się, że od 6-7 lat panowie prezydenci myślicie o przedłużeniu, ale to jest kropla w morzu potrzeb – odpowiedział Robert Kultys. – To nie ja wymyśliłem, ale urbaniści. Mogę oddać “ojcostwo” – zażartował. – Przecież nie chodzi o to, kto to wymyślił.
Poziom równy dnu
Poparł go jego partyjny kolega, Jerzy Cypryś, któremu atak prezydenta się nie spodobał. – Kwestię ojcostwa rozstrzygną badania DNA, ale w tym przypadku poziom wypowiedzi pana prezydenta sięgnął nie DNA, ale dna – mówił Jerzy Cypryś. – Nie może być tak, żeby prezydent mówił, że “Kultys wyskoczył”. Panie prezydencie, proszę odejść od schematu, że tylko pan i podległe panu kluby coś wymyślają! – argumentował.
Dyskusję uciął Konrad Fijołek, wiceprzewodniczący RM. – Traktujmy się poważnie i szanujmy nawzajem – powiedział. Ostateczną decyzją radnych do Wieloletniej Prognozy Finansowej ma zostać wpisana kwota 340 mln zł, która pokryje koszty budowy połączenia al. Rejtana z ul. gen. Maczka.
Gmach powstanie
Jeśli chodzi o biurowiec dla UM w sąsiedztwie Urzędu Marszałkowskiego, to ten i tak powstanie (jeśli miasto pozyska dofinansowanie). Szacowany koszt to ok. 130 mln zł. – Budynek musi powstać, żeby ludzie mogli załatwiać swoje sprawy w jednym miejscu – mówił Tadeusz Ferenc.
– Budowa i lokalizacja chybiona. Zgłosił się do mnie jeden z mieszkańców, który twierdzi, że chyba chodzi o to, żeby zagęścić te tereny i napędzić klientów do galerii – skomentował Jerzy Cypryś.
Ewelina Nawrot



8 Responses to "Kto jest ojcem: Robert Kultys czy Tadeusz Ferenc?"