Biorą psychotropy, bo… lubią

Z psychotropami nie ma żarów. Są lekami silnie uzależniającymi i wpływającymi negatywnie na cały organizm. Fot. Wit Hadło
Z psychotropami nie ma żarów. Są lekami silnie uzależniającymi i wpływającymi negatywnie na cały organizm. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Coraz więcej osób na własną rękę sięga po leki psychotropowe, tzw. clony.

Biorą wszyscy: od nastolatków po dorosłych ludzi. Na „kaca”, na nerwy, na pobudzenie. Powodów, dla których sięgają po psychotropy nie brakuje. Właściwie każdy jest dobry, żeby, jak twierdzą, poczuć się lepiej. Rekordziści biorą po kilkadziesiąt tabletek dziennie clonozepamu i xanaxu. Czasem, i jednego, i drugiego. Taka mieszkanka może być tragiczna w skutkach. Zwłaszcza w reakcji z alkoholem.

– Na każdego działają inaczej. Jedni czują się jak na „speedzie” (amfetaminie – przyp. red.), mogą nie spać przez cała dobę, nie usiedzą w miejscu, wszędzie „latają”. Inni, „padają” i śpią przez kilkanaście godzin – mówi nam 28-letni Patryk z Rzeszowa, który przez wiele lat sięgał po substancje psychotropowe. Przestał po tym, jak jego znajomy zmarł po fatalnej mieszkance „clonów” z „ruskim” alkoholem.

– „Clony” są tańsze niż narkotyki i kosztują kilka złotych za opakowanie. Są na receptę, ale wystarczy pójść do lekarza i powiedzieć, że ma się problemy, np. stany lękowe albo depresje, i ma się już receptę – opowiada. – Wiele osób chodzi po nie, a potem sprzedaje narkomanom, bo oni zrobią dla nich wszystko. Potrafili przy mnie brać je garściami, a potem normalnie funkcjonować. Normalną osobę taka dawka powaliłaby na tydzień – podkreśla.

Niektóre psychotropy są wykorzystywane przez młodych ludzi jako sposób na porannego „kaca”. Kilku- czy kilkunastogodzinna impreza, na której leją się litry wódki albo taniego wina kończy się tabletką „clona”, która stawia na nogi. – Takie rozwiązanie jest bardzo niebezpieczne, ponieważ zażywanie leków uspokajających w czasie takiego stanu może prowadzić do niewydolności oddechowej – ostrzega lek. med. Tadeusz Boratyn, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Terapii Uzależnień w Rzeszowie.

Bo pobudza
Xanax jest lekiem uspokajającym podawanym w leczeniu napadów paniki i nerwic. Skutkiem ubocznym jest m.in. hyperaktywność i to ona właśnie sprawia, że staje się coraz bardziej popularny wśród lekomanów. Jest to lek silnie uzależniający, dlatego lekarze stosują maksymalnie dwutygodniową kurację.

Clonozepam stosowany jest w leczeniu padaczki i także wykazuje działania przeciwlękowe oraz uspokajające. Podobnie jak xanax, może działać pobudzająco. Leczenie jest długotrwałe, a schodzenie z leku następuje etapami, tak, by organizm nie doznał szoku.

Obydwa leki należą do grupy leków zwanych benzodiazepinami.

Ewelina Nawrot

KOMENTARZ
lek. med. Tadeusz Boratyn, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Terapii Uzależnień w Rzeszowie
– Leki psychotropowe działają na układ nerwowy. Te które są stosowane w leczeniu krótkookresowym, czyli popularne „uspokajacze” należące np. do grupy benzodiazepinamów działają bardzo szybko i równie szybko uzależniają, jeśli zacznie się przekraczać dawki przepisane przez lekarza. Problem polega na tym, że jeżeli przyjmuje się ich więcej, to paradoksalnie nie działają uspakajająco, ale odwrotnie – pobudzająco. Połączenie ich z alkoholem powoduje szybsze upojenie się i jest bardzo niebezpieczne, ponieważ może prowadzić do niewydolności oddechowej.

5 Responses to "Biorą psychotropy, bo… lubią"

Leave a Reply

Your email address will not be published.