
PIŁKA RĘCZNA. I LIGA. Długo kazali czekać swoim kibicom na kolejne zwycięstwo przemyscy zawodnicy.
Zespół Przemysława Korobczaka po czterech spotkaniach bez wygranej ograł w końcu słabiutkich akademików z Lublina, dla których porażka oznacza koniec szans na utrzymanie. Goście dosłownie uciułali do tej pory zaledwie jeden punkt, co na pięć kolejek przed końcem sezonu oznacza już spadek.
Niemal tradycyjnie w szeregach gospodarzy prym wieli skrzydłowi oraz kołowy. Maciej Kubisztal skończył zresztą mecz z 8 bramkami w dorobku, po raz kolejny pokazując, że jest prawdziwym mentalnym sercem drużyny. Lublinianie przyjechali nad San w zaledwie 10-osobowym składzie, więc szybko opadli z sił. Miejscowi prowadzili już nawet 12 trafieniami, ale wobec sporej przewagi trener Korobczak posłał do boju mniej doświadczonych graczy, co odbiło się na wyniku końcowym
AZS Przemyśl 28
AZS UMCS Lublin 20
(16-8)
AZS: Jarosz, Sar – Dziatkiewicz 1, Misiewicz 2, Kostka 3, Wańkowicz 2, Dejnaka, Błażkowski 1, Hataś 2, Żak 4, Kalinowski, Władyczak 1, Kroczek 4, Kubisztal 8.
AZS UMCS: Świerszcz – Graboś 1, Kowalik 8, Lewtak 4, Kłoda, Brodziak 3, Dziemiach 2, Prajzner 2, Frycz.
Sędziowali Krzysztof Jac i Marcin Wrona (obaj Tarnów). Kary: 4 min. – 8 min. Widzów 150.
[print_gllr id=109343]
tc


