Lekcja inna niż wszystkie

Pani Melania Winiarska w otoczeniu uczniów Zespołu Szkół Społecznych nr 1 w Rzeszowie. Fot Paweł Bialic
Pani Melania Winiarska w otoczeniu uczniów Zespołu Szkół Społecznych nr 1 w Rzeszowie. Fot Paweł Bialic

„Nie czuję się bohaterką” – mówi skromnie kobieta, której życie zawdzięcza Israel Kirschner.

95-letnia Melania Winiarska przed przeszło 70 laty wraz z rodziną ocaliła od śmierci mężczyznę żydowskiego pochodzenia. Swoimi wspomnieniami z tamtego okresu podzieliła się z uczniami Zespołu Szkół Społecznych nr 1 w Rzeszowie.

Gdy pani Melania zasiada w swoim fotelu otoczona wianuszkiem uczniów, w kuchni jej domu momentalnie zapada cisza. Kilkanaście wpatrzonych w nią oczu oczekuje opowieści, która z pewnością zapadnie im w pamięci na długie lata. To będzie zupełnie inna lekcja historii od tych, które znamy obecnie. Nie odczytana z podręczników, a płynąca serca, oparta na wspomnieniach sprzed lat…

Pani Melania urodziła się w 1919 roku w Załężu koło Rzeszowa, gdzie mieszka do dziś. Miała dziewięcioro rodzeństwa, do dzisiaj żyje tylko jej najmłodszy brat, Edward. W czasie II wojny światowej ona, jej mąż Piotr oraz jej rodzina dokonali czynu niezwykle szlachetnego i bohaterskiego. Na strychu swojego domu z narażeniem własnego życia ukrywali Żyda – Israela Kirschnera.

Groziła nam śmierć
Do wybuchu wojny mąż pani Melanii pracował z Kirschnerem w Zakładzie Ślusarskim. – Pewnej nocy w czasie okupacji, a był to rok 1940, przerażony Israel pojawił się w naszym domu i poprosił o schronienie. Jemu jedynemu z całej rodziny udało się zbiec, pozostali zostali pojmani – wspomina tamte dramatyczne chwile kobieta. – Doskonale wiedzieliśmy, że jeżeli go znajdą i złapią, zginie, więc niewiele myśląc przyjęliśmy go i ukryliśmy na strychu naszego domu. Donosiliśmy mu jedzenie, dbaliśmy, by niczego mu nie zabrakło. Traktowaliśmy go nie jak obcego człowieka, ale jak pełnoprawnego członka naszej rodziny. Opiekowaliśmy się nim jak bliskim, choć zdawaliśmy sobie sprawę z powagi sytuacji. My również byliśmy w niebezpieczeństwie. Nasz dom stał na skraju wioski, nieopodal był lasek, w którym, jak mówiło się, była stacja nadawcza. Gestapowcy dojeżdżali do niego bryczkami, więc przejeżdżali koło naszego domu. A muszę wam powiedzieć, drogie dzieci, że w tamtych czasach za ukrywanie osób żydowskiego pochodzenia groziła śmierć. Na szczęście udało nam się jakoś przetrzymać ten najtrudniejszy okres.

Państwo Winiarscy, by zapewnić bezpieczeństwo mężczyźnie postanowili wyrobić mu kenkartę. Akt urodzenia został wystawiony na nazwisko Andrzeja Kłosowskiego. Po jej uzyskaniu Kirschner opuścił dom i zamieszkał w Rzeszowie. Dzięki pomocy państwa Winiarskich zatrudnił się na kolei. Po wojnie przeniósł się do Legnicy, później do Wrocławia i na końcu do Wiednia, gdzie mieszka do dziś.

Skromna bohaterka
– Czy po wojnie utrzymywaliście jeszcze kontakt z Israelem? – dopytywali zaciekawieni historią uczniowie. – Ależ oczywiście, kontakt mamy ze sobą do dzisiaj. Relacjonował nam w listach swoje dalsze losy i oczywiście dziękował nam nieraz za okazane serce i pomoc. – Czy czuje się pani bohaterką? Uratowała pani życie człowiekowi – brzmiały kolejne pytania. – Bohaterką? (na twarzy pani Melanii zarysował się uśmiech). – Ależ nie – odpowiada skromnie pani Melania, choć wszyscy wkoło doskonale wiedza, że niewiele osób tak jak ona zdolnych byłoby do takiego czynu.

– Myślę, że taka nauka historii jest dużo ciekawsza i lekcja, którą dzisiaj odbyliśmy, wszystkim nam z pewnością na długo pozostanie w sercu – mówi Magdalena Celtner, uczennica Zespołu Szkół Społecznych nr 1 w Rzeszowie. – Jesteśmy bardzo wdzięczni pani Melanii, że mogliśmy się z nią spotkać i wysłuchać jej przejmującej historii – dodaje.

A stało się to za sprawą Macieja Dziurgota, społecznika i prezesa Resgraph, organizatora tej niezwykłej lekcji, również za przyczyną i dzięki staraniom którego w 2003 roku pani Melania wraz z mężem oraz Wiktoria Kowalska i Edward Kowalski zostali uhonorowani medalami „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata” nadanymi przez Instytut Yad Vashem w Jerozolimie.

Katarzyna Szczyrek

Leave a Reply

Your email address will not be published.