
PRZEMYŚL. Jednego udało się uratować, drugi miał mniej szczęścia.
Do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu trafił orzeł przedni. Ten drapieżny, objęty ścisłą ochroną ptak został podtruty przez kłusowników. Drugiego nie udało się, niestety, uratować.
Orzeł przedni trafił z Krempnej do przemyskiego ośrodka dzięki pracownikom Magurskiego Parku Narodowego. Młody samiec miał więcej szczęścia niż drugi osobnik, który nie przeżył zatrucia przez kłusowników. – Kłusownicy wykorzystali środki ochrony roślin, najczęściej używane przez nich do tego procederu – mówi lekarz weterynarii Radosław Fedaczyński z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu.
Orzeł trafił do przemyskiego ośrodka w środę, 12 marca. Przeszedł płukanie żołądka, podano mu też kroplówkę. – Martwiliśmy się o jego życie, na szczęście się udało. Cieszymy się, bo tych ptaków jest bardzo mało. Mamy nadzieję, że za dwa, trzy tygodnie wróci do formy i zostanie wypuszczony na wolność w jego naturalnym środowisku, czyli na terenie Magurskiego Parku Narodowego – twierdzi Radosław Fedaczyński. Rozpiętość skrzydeł orła, który trafił do Przemyśla wynosi około 2 metrów.
W tym roku do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu trafiło już kilkanaście podtrutych środkami chemicznymi ptaków. Najczęściej ofiarą kłusowników trafiają myszołowy. Orzeł trafił tu po raz pierwszy w tym roku. Pomimo ochrony prawnej, ptaki drapieżne często są celem ataku kłusowników. – Kłusownicy chcą pozyskać całe tusze do wypchania lub poszczególne pióra, które na czarnym rynku osiągają zawrotne kwoty – tłumaczy Fedaczyński.
Orzeł przedni jest dużym ptakiem drapieżnym, największym orłem europejskim. W locie może osiągnąć prędkość około 160 km na godzinę. Na wolności żyje około 20 lat. W Polsce orzeł przedni jest objęty ochroną gatunkową ścisłą.
Hubert Lewkowicz



One Response to "Podtruty orzeł przedni leczy się w Przemyślu"