Szkoły są gotowe na sześciolatki

Ok. 60 proc. dyrektorów i Rad Rodziców w ankiecie MEN stwierdziło, że szkoły prowadzą zajęcia edukacyjne w sposób elastyczny różnicując czas lekcji według potrzeb. Fot. Wit Hadło
Ok. 60 proc. dyrektorów i Rad Rodziców w ankiecie MEN stwierdziło, że szkoły prowadzą zajęcia edukacyjne w sposób elastyczny różnicując czas lekcji według potrzeb. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, PODKARPACIE. Prawie 98 proc. Rad Rodziców jest zadowolonych ze szkoły, do której chodzą ich dzieci.

Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawiło wyniki ankiet badających przygotowanie szkół na przyjęcie 6-latków, w których udział brali dyrektorzy wszystkich podstawówek i Rady Rodziców. 98 proc. dyrektorów uważa, że ich szkoła ma  przygotowane pomieszczenia i pomoce dydaktyczne do pracy z 6-latkami w stopniu dobrym i bardzo dobrym.

Prawie 90 proc. dyrektorów uważa, że ma bardzo dobrze przygotowanych nauczycieli do pracy w pierwszej klasie, a reszta stwierdziła, że jego kadra jest wykwalifikowana w stopniu dobrym. Jak wygląda sytuacja z przygotowaniem miejsc zabaw i wypoczynku dla dzieci? Ponad połowa dyrektorów uważa, że ich szkoły mają dobrze przygotowaną część rekreacyjną, nieco ponad 30 proc. deklaruje przygotowanie na poziomie bardzo dobrym. Zaledwie 1,5 proc. ankietowanych Rad Rodziców negatywnie zaopiniowało przygotowanie szkoły w tym temacie.

– Faktycznie, dostaliśmy trochę środków, część poszło na wyposażenie sal dla małych dzieci, mamy wykładziny w tych salach, plac zabaw, salę zorganizowaną w programie „Radosna szkoła” – mówi pani dyrektor jednej w rzeszowskich podstawówek. – Troszeczkę poszliśmy do przodu, ale to wszystko jest robione pod publikę i nie zmienia tak warunków w szkole, jak powinno – dodaje.

W opinii dyrektorów i rodziców ok. 40 proc. nauczycieli prowadzi zajęcia w tradycyjny sposób, robiąc 45-minutowe lekcje i zajęcia w ławkach. Większość deklaruje, że edukacja jest prowadzona w sposób elastyczny, a czas zajęć jest zróżnicowany. Bardzo dobrze wypadła ocena komunikacji między nauczycielami a rodzicami dzieci w najmłodszych klasach.

– To dlatego, że na dobre relacje kadry nauczycielskiej z rodzicami nie trzeba rządowych pieniędzy, tylko zwyczajnie dobrych chęci, których nam nie brakuje – mówi dyrektorka.

Niestety, nie najlepiej wygląda sytuacja obiadów w szkołach. Zaledwie ponad połowa podstawówek ma stołówkę szkolną, a 35 proc. zapewnia się dzieciom posiłki korzystając z cateringu. Brak dostępu do ciepłych posiłków, a nawet jakiegokolwiek wyżywienia, to problem ponad 10 proc. szkół. W większości przypadków są to małe szkoły w miasteczkach i wsiach, gdzie wybudowanie stołówki i kuchni z prawdziwego zdarzenia to wydatki przewyższające możliwości finansowe samorządów.

Blanka Szlachcińska

3 Responses to "Szkoły są gotowe na sześciolatki"

Leave a Reply

Your email address will not be published.