GRZEGORZ KNAPP: – Troszeczkę przesadziłem

- Gdyby każde dotychczasowe zawody ocierały się o półfinały to ogólny rezultat byłby dużo lepszy - mówi Grzegorz Knapp. Fot. Archiwum
– Gdyby każde dotychczasowe zawody ocierały się o półfinały to ogólny rezultat byłby dużo lepszy – mówi Grzegorz Knapp. Fot. Archiwum

ICE SPEEDWAY. Grzegorz Knapp, jedy Polak w stawce Grand Prix o swoich ostatnich występach i najbliższych planach.

– Jak oceniasz swoje starty w Assen?

– Uważam, że był to średni występ. Mogło być dużo lepiej. W pierwszym zawodach awansowałem do półfinału i można powiedzieć, że plan minimum został spełniony. Drugie zawody były słabsze, zaliczyłem upadek, przez który zabrakło punktów, aby dostać się do półfinałów. Troszeczkę przesadziłem. Za szybko chciałem przyciąć do krawężnika i tylne koło mi uciekło. Warunki lodowe nie pozwoliły na wykonanie takiej sztuczki i niestety zostałem wykluczony z biegu. Cieszy jednak to, że zdobyłem kilka oczek. Gdyby każde dotychczasowe zawody ocierały się o półfinały to ogólny rezultat byłby dużo lepszy. Przy okazji bardzo chciałbym podziękować Panu Mariuszowi Wojcieszkowi za okazaną pomoc logistyczną podczas Grand Prix w Assen.

– Przed Tobą zawody w Berlinie. W zeszłym roku zająłeś tam bardzo dobre, trzecie miejsce. Czy w tym roku zakładasz podobny rezultat?

– Do każdych zawodów, obojętnie czy Grand Prix, czy turniej towarzyski podchodzę tak samo. Zawsze chcę wygrać. Szykujemy sprzęt, byliśmy u mechanika. Dziś składamy motocykle. Nastawienie przed zawodami w Berlinie jest bojowe.

– W Assen mieliśmy okazję oglądać na torze Twoje bratanka Michała. Czy Ty dostrzegasz już choćby mały progres w jego jeździe?

– Mały progres na pewno jest. Michał ma ogromny zapał, ale musi przejechać jeszcze wiele kilometrów, aby ścigać się na równi z bardziej doświadczonymi zawodnikami.

Opr. mj

Leave a Reply

Your email address will not be published.