
WIĄZOWNICA. Osiem zarzutów dla wójta.
Czynności w sprawie wójta gminy Wiązownica prowadzi Delegatura Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Rzeszowie pod nadzorem Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie. Wójtowi przedstawiono 8 zarzutów. – Nie przyznaję się do zarzucanych mi czynów i mam nadzieję, że uda mi się to wyjaśnić – mówi wójt Marian Ryznar.
– Wójtowi zarzuca się przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków funkcjonariusza publicznego w zakresie organizowanych w urzędzie gminy przetargów publicznych m. in. z zakresu dożywiania uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych, zakupu pojazdów na potrzeby gminy i jednej z jednostek OSP – informuje rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie, prokurator Grzegorz Janicki.
Wójtowi zarzuca się także wydanie decyzji wbrew obowiązującemu prawu o zmianie przeznaczenia nieruchomości rolnej na cele niezwiązane z produkcją rolną, wyłudzenie z funduszu celowego 300 tys. zł i przeznaczenie ich na remont gminnej drogi.
– Nie przyznaję się do zarzucanych mi czynów i mam nadzieję, że uda mi się to wyjaśnić – mówi wójt Marian Ryznar i dodaje, że w kwestii odrolnienia gruntu CBA nie miało pełnej informacji. – W kwestii wyłudzenia 300 tys. zł mam potrzebne protokoły, że szkoda była spowodowana czynnikami zewnętrznymi. Była komisja od wojewody, która to oceniała i potwierdzała – wylicza wójt. – Nie uważam, że oszukałem kogokolwiek i ze wszystkiego się rozliczyłem.
Wójtowi zarzuca się także, że w 2011 roku urząd gminy kupił służbowy samochód za kwotę ponad 113 tys. zł. Rada gminy ustaliła natomiast, że wydać można na taki zakup 75 tys. zł. Brakującą kwotę dodano z rezerwy celowej. Nieprawidłowości, zdaniem śledczych, były także przy zakupie auta dla OSP. Przetarg wygrała jedna firma, a samochód i tak wybrano od innej.
– Wszystko mogę wytłumaczyć – mówi wójt i dodaje, że na razie nie składał w prokuraturze wyjaśnień, bowiem poprosił o pisemne przedstawienie zarzutów. Teraz ma nadzieję na to, że w rozmowie z prokurator prowadzącą jego sprawę, uda mu się obronić i prokuratura wycofa się z zarzutów.
Marian Ryznar, jako wójt gminy Wiązownica, nie pierwszy raz tłumaczyłby się w prokuraturze. – Było osiem postępowań w mojej sprawie i wszystkie zostały umorzone – mówi. – Mam u siebie taką grupę osób, która pisze różne donosy. To brutalna walka polityczna i jest mi przykro z tego powodu. Mieliśmy ostatnio 7, czy 8 kontroli na różnych odcinkach i zarówno moi pracownicy, jak i ja, przeżyliśmy gehennę.
Na razie, wójt otrzymał dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju i zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 40 tys. zł.
Dorota Szturm-Szajan



6 Responses to "Wójt: – Nie uważam, że oszukałem kogokolwiek"