
RZESZÓW, PODKARPACIE. Krew możemy oddać, ale tylko dobrowolnie.
– Do wszystkich szpitali w regionie wysłaliśmy pisma informujące, że nie wolno im uzależniać leczenia od zapewnienia przez rodzinę czy znajomych pacjenta odpowiedniej ilości krwi, bo to jest niezgodne z prawem i nieetyczne – mówi lek. med. Urszula Bzdek, p.o. zastępca dyrektora ds. lecznictwa Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Rzeszowie.
Pani dyrektor przyznaje, że niektóre placówki korzystały z tego „wydumanego prawa” nader często, inne rzadziej. Bywało też tak, że zdenerwowani członkowie rodzin prosili o zaświadczenie o oddaniu krwi w sytuacji, gdy w jej najbliższym otoczeniu nie było nikogo kto mógłby to zrobić. – Czasami pisaliśmy zaświadczenie dla świętego spokoju tych osób – przyznaje pani dyrektor.
Krew tylko honorowo i dobrowolnie
Oczywiście, każdy kto przyjdzie z zamiarem oddania krwi dla wskazanej osoby może to zrobić i w centrum to oczywiście jest odnotowywane. Dzieje się to jednak za zasadzie dobrowolności, a nie przymusu.
– W tej chwili takie zaświadczenia wydawane są jedynie na usilną prośbę członka rodziny pacjenta przeważnie leczonego poza granicami województwa. To zwykła fikcja, bo przecież krew, którą ktoś oddał w Rzeszowie, i tak nie jest i nigdy nie była przewożona bezpośrednio do chorego, np. do Warszawy. Wielokrotnie jest zresztą tak, że pacjent i osoba, która chciała pomóc, miały inne grupy krwi, przez co transfuzja i tak nie byłaby możliwa. Czasem nawet krew od 20 osób nie przechodziła próby zgodności – mówi Urszula Bzdek. – Cały proceder funkcjonował więc jako wymiana, co podważało ideę honorowego krwiodawstwa.
To obowiązkiem szpitala jest zapotrzebowanie krwi dla swoich pacjentów, a zabezpieczenie odpowiedniego jej zapasu dla wszystkich placówek ciąży na CRKiK.
Anna Moraniec



One Response to "Szpital nie może żądać krwi"